Według szacunków firmy Datamonitor, w Polsce mamy niemal 880 tys. aut firmowych. Ich liczba stale rośnie. W 2008 r. ma ich być prawie milion. Wielu przedsiębiorców - zwłaszcza ci posiadający dużą liczbę samochodów - nie chce zajmować się techniczną obsługą pojazdów, prowadzić skomplikowanej ewidencji kierowców, a także rozliczeń podatkowych. To właśnie dla nich rozwiązaniem jest usługa zarządzania flotą (ang. Car Fleet Management, CFM).
Przewidywalność w cenie
Wprowadzona pod koniec lat 70. przez firmy leasingowe i banki Europy (na wzór ofert stosowanych wcześniej w USA), usługa staje się coraz bardziej popularna. Np. w Belgii czy Holandii, niemal 90% leasingu aut stanowi właśnie leasing operacyjny. W ramach takich umów leasingodawcy coraz częściej proponują usługi dodane. Normą jest oferowanie samochodu zastępczego na wypadek awarii oraz ubezpieczenie. Oprócz tego, proponowana jest pełna gama usług, które albo pozwalają oszczędzić czas (zarządzający załatwia sprawy w wydziale komunikacji, przejmuje serwisowanie), albo lepiej zaplanować wydatki (koszty związane z eksploatacją pojazdów płacone są ryczałtowo, zarządzający może rejestrować trasy przejazdów, prowadzić ewidencję). Co więcej, CFM umożliwia oszczędności przy zakupie paliwa (zarządcy mają często "hurtowe" umowy z sieciami stacji paliw). - Firma unika niespodziewanych kosztów, zyskuje przewidywalność - mówi Radek Grzela, dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management Polska. - Jedyną rzeczą, o którą klient musi zadbać osobiście, jest pełny bak i bezpieczna jazda - dodaje Paul Gogoliński, prezes powstałego w ubiegłym miesiącu Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów, szef DaimlerChrysler Services Fleet Management.
Każdy chce mieć więcej czasu
Do tej pory klientami zarządców flot były oddziały dużych zachodnich firm sieciowych, których centrale korzystały z takich usług. Dla przykładu, holenderska sieć supermarketów Ahold podpisała umowy z ING Car Lease i BusinessLease (też firmy z kapitałem holenderskim). Powoli do usług CFM przekonują się także mniejsze polskie firmy. - Na początku wielu przedsiębiorcom wydaje się, że sami są w stanie rozliczać swoje pojazdy. Potem zmieniają zdanie i przychodzą do nas - mówi Tomasz Szczepaniak, dyrektor sieci sprzedaży polskiego Samsetu. - Już nawet osoby indywidualne, które nie mają czasu na zajmowanie się samochodem, np. lekarze, prawnicy czy notariusze, korzystają z usług zarządzania flotą - dodaje.