Reklama

Spółki wolą Londyn

Rosyjskie spółki z coraz większym zapałem wykorzystują uroki wolnego rynku. Przeprowadzane za granicą oferty akcji dowodzą jednak także ich dojrzałości. Tylko w tym roku z IPO przeprowadzonych w Londynie pozyskały ponad 4 mld USD.

Publikacja: 17.12.2005 07:36

Dla londyńskiej giełdy oferty rosyjskich spółek były największym źródłem zagranicznych papierów. Przedstawiciele firm z Rosji, jeszcze do niedawna dość egzotyczni przybysze, teraz z pełnymi honorami przyjmowani są w najwyższych finansowych kręgach Londynu, Nowego Jorku czy Frankfurtu.

Dotychczasowy wynik tegorocznych IPO w Londynie wyraźnie kontrastuje z 1,3 mld USD pozyskanych przez rosyjskie firmy w ciągu minionych 13 lat, które upłynęły od upadku Związku Radzieckiego.

- Tak widoczny zwrot rosyjskich spółek w kierunku międzynarodowego rynku kapitałowego najlepiej świadczy o ich rozwoju w bieżącym roku - powiedział Oleg Wiugin, szef Federalnego Urzędu Rynków Finansowych, rosyjskiego odpowiednika KPWiG. Lista rosyjskich spółek, które w tym roku sprzedawały akcje na międzynarodowym rynku, obejmuje wiele branż - od operatorów telekomunikacyjnych po producentów stali. Ale mnogość tych transakcji i każda z osobna dowodzą, że rosyjski biznes wkroczył na nowy etap.

Wbrew intencjom Kremla

Na podkreślenie zasługuje też okres, w jakim doszło do takiego wysypu IPO w Londynie. Otóż gdy władze w Moskwie coraz wyraźniej przesuwają swą politykę w kierunku kapitalizmu kierowanego przez państwo, tamtejsze prywatne spółki wybierają zupełnie inną drogę, skwapliwie wykorzystując zasady wolnorynkowej gospodarki.

Reklama
Reklama

Jeszcze kilka lat temu prywatne spółki wolały nie ujawniać informacji o sobie, o swoich akcjonariuszach i aktywach. Poddawanie wyników finansowych międzynarodowemu audytowi było raczej wyjątkiem niż regułą. Dzisiaj większość dużych rosyjskich spółek jest zarządzana w zachodnim stylu, ma międzynarodowych audytorów i zagranicznych partnerów. Prywatne rosyjskie firmy są bez porównania bardziej przejrzyste niż państwowe przedsiębiorstwa.

Sistiema była pierwsza

Na londyńskim parkiecie pojawiły się rosyjskie spółki nawet z takich branż, których w dawnym Związku Radzieckim w ogóle nie było. W ciągu niewielu lat rozwinęły się one do takich rozmiarów, nabrały takiego doświadczenia i na tyle dojrzały, by móc przeprowadzić IPO na zagranicznej giełdzie. Obecną falę ofert otworzyła Sistiema, konsumpcyjny konglomerat, do którego należy MTS, największy operator telefonii komórkowej. Sistiema sprzedała akcje za 1,5 mld USD. Później 600 mln USD pozyskała z londyńskiego rynku Piatieroczka, jedna z najszybciej rozwijających się sieci handlu detalicznego. EwrazHolding, największy w Rosji producent stali, sprzedał papiery za 422 mln USD. Spółka zapowiedziała już wtórną ofertę swoich akcji za miliard dolarów. I wreszcie przed tygodniem 7% swoich akcji sprzedała przez londyńską giełdę firma Nowolipieck Żelazo i Stal. Kontrolny pakiet zmniejszył w ten sposób główny udziałowiec, miliarder Władimir Lisin. Za papiery dostał 609 mln USD.

KAMAZ zmierza

do Londynu

W styczniu 2006 roku ma zapaść decyzja o giełdowym debiucie znanego rosyjskiego producenta ciężarówek, firmy KAMAZ - zapowiedział szef rosyjskiego skarbu państwa Walerij Nazarow. Na londyńską giełdę mógłby trafić, należący obecnie do państwa, pakiet 34,01% akcji spółki.

Reklama
Reklama

O planach wprowadzenia akcji KAMAZ-a oraz firmy Dalniewostocznoje Morskoje Parachodztwo (DMP) na giełdę w Londynie mówił już wcześniej minister rozwoju gospodarczego Federacji Rosyjskiej Gierman Grief. Później jednak rząd postanowił sprywatyzować DMP, rozpisując przetarg dla potencjalnych inwestorów. Wstępne plany dotyczące prywatyzacji KAMAZ-a nie zmieniły się.

Ostatnią rosyjską spółką, której akcje, w ramach prywatyzacji, sprzedano na zagranicznej giełdzie, był Łukoil, a było to dokładnie trzy lata temu. Na londyńskim parkiecie znalazło się wówczas 5,9% akcji naftowego koncernu.

Rusał, największy w Rosji producent aluminium, zapowiada przeprowadzenie IPO w ciągu najbliższych dwóch lat.

Zdążyć przed wyborami

Analitycy uważają, że większość rosyjskich spółek chce sfinalizować pierwotne oferty publiczne przed wyznaczonymi na 2008 r. wyborami prezydenckimiKażda spółka wymienia inne powody, dla których zdecydowała się na przeprowadzenie IPO. Sistiema informowała w prospekcie emisyjnym, że pieniądze są jej potrzebne na to, by móc uczestniczyć w zapowiadanej prywatyzacji Sviazinvestu, holdingu składającego się ze spółek telefonii stacjonarnej. EwrazHolding zamierzał przeznaczyć pieniądze z IPO na akwizycje związane z dalszą konsolidacją branży stalowniczej.

Spółka internetowa Rambler pozyskała z oferty publicznej zaledwie 40 mln USD, ale potraktowała IPO jako sposób na umocnienie pozycji na rynku międzynarodowym. Właściciele Piatieroczki nie ukrywali, że pieniądze z oferty ulokują po prostu na kontach, zapewniając, że chcą uruchomić nowe przedsięwzięcia.

Reklama
Reklama

City daje to,

czego nie ma w Moskwie

Bankowcy zwracają uwagę, że w rzeczywistości niewiele spółek przeprowadza oferty tylko w celu pozyskania gotówki. Finansowanie bieżącej działalności lub akwizycji kredytem czy długiem jest coraz tańsze i łatwiejsze. Zdaniem Olega Wiugina, najważniejszym motywem zabiegów o notowania w Londynie jest pragnienie właścicieli spółek usankcjonowania ich praw własności i uzyskanie rynkowej wyceny ich pracy. - Dla wielu spółek IPO jest sposobem urzeczywistnienia wyników ich pracy w ostatnich kilku latach - mówi Wiugin.

Ale pozostaje pytanie, dlaczego rosyjskie spółki wolą być notowane na londyńskiej giełdzie, a nie u siebie. Aleksiej Rybnikow, prezes największej rosyjskiej giełdy papierów wartościowych MICEX, wyjaśnia: - Rosyjskie spółki wybierają Londyn, żeby dostać to, na co nie mogą liczyć tutaj - wielkość transakcji i dostęp długoterminowych inwestorów o wysokich kwalifikacjach. Na moskiewskiej giełdzie z wielkim trudem można pozyskać ponad 500 mln USD. Notowanie w Londynie zapewnia spółkom większy prestiż i umożliwia zaistnienie na międzynarodowych rynkach. I wreszcie daje dostęp do wyspecjalizowanych inwestorów instytucjonalnych, którzy mogliby mieć trudności z przeprowadzeniem rublowej oferty w Rosji, gdzie przepisy są bardziej skomplikowane.

Spółki i ich bankierzy zwracają uwagę, że londyński rynek zapewnia bardziej przyjazne regulacje prawne, co pozwala im wprowadzać akcje na giełdę szybciej i bez zbędnej biurokracji. I wreszcie większości banków i firm prawniczych przygotowujących pierwotne oferty wygodniej pracuje się nad nimi w Londynie niż w Moskwie.

Reklama
Reklama

Kwestie prestiżowe, marketingowe i prawne to jednak nie wszystkie powody, dla których rosyjskie spółki wolą przeprowadzać IPO w Londynie. Wiele traktuje parkiet jako formę zabezpieczenia przed ryzykiem politycznym i nielegalnymi żądaniami urzędników państwowych. Analitycy uważają, że rosyjskie władze mniej ochoczo będą dobierały się do spółek mających mniejszościowych inwestorów zagranicznych.

Wprawdzie obecność zagranicznych inwestorów nie wstrzymała rosyjskiego rządu przed rozmontowaniem Jukosu, ale status spółki publicznej notowanej w Nowym Jorku niewątpliwie pomógł firmie Vimpelcom, drugiemu pod względem wielkości operatorowi telefonii komórkowej, odeprzeć ataki ze strony nadzoru rynkowego.

Duży popyt

na rosyjskie papiery

Oferty przeprowadzane za pośrednictwem londyńskiej giełdy i późniejsza obecność na tym rynku pozwalają właścicielom rosyjskich prywatnych spółek różnicować majątek, a także przygotowują im sposoby opuszczenia biznesu, gdyby warunki jego prowadzenia znacząco pogorszyły się po wyborach w 2008 r.

Reklama
Reklama

Tak wyraźne ożywienie aktywności rosyjskich spółek w Londynie jest też naturalnym rezultatem dużego popytu na ich akcje ze strony wielu tamtejszych inwestorów. Kiedy Novatek, największy w Rosji niezależny producent gazu ziemnego, sprzedawał swoje akcje w ofercie wartej 880 mln USD, zlecenia kupna opiewały na kwotę 13-krotnie wyższą. Była to największa nadsubskrypcja przy rosyjskim IPO w tym roku. Zewnętrzny popyt na papiery rosyjskich spółek w sposób oczywisty stymuluje też doskonała koniunktura na tamtejszym rynku. Od początku roku indeks RTS wzrósł o ok. 80%W najbliższym czasie można spodziewać się jeszcze większego zainteresowania zagranicznych inwestorów rosyjskimi spółkami. Izba niższa parlamentu uchwaliła już zmiany w przepisach zezwalające obcokrajowcom na kupowanie akcji dotychczas znajdujących się jedynie w wewnętrznym obrocie i znoszących górny limit wielkości zagranicznych inwestycji. Analitycy oczekują, że po wejściu tych przepisów w życie, co ma nastąpić jeszcze w tym roku, za papiery samego Gazpromu do Rosji napłynie ok. 7 mld USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama