W ostatnim miesiącu roku najprawdopodobniej nie będzie więc zmian stóp w żadnej z trzech największych gospodarek Europy Wschodniej (o prognozach dotyczących Polski i posiedzenia RPP piszemy na str. 7).
Biorąc pod uwagę prognozy ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberga, tylko w przypadku Węgier panuje pełna zgoda - wszyscy eksperci oczekują utrzymania stóp na dotychczasowym poziomie. W przypadku Czech dwóch ekspertów oczekuje podwyższenia kosztów kredytu. Jeden spodziewa się spadku stóp w naszym kraju.
Tymczasem to właśnie na Węgrzech w tym roku stopy zmieniały się najczęściej. Główna spadła tam aż ośmiokrotnie, z 9% w styczniu do 6% w listopadzie. U nas RPP zmieniała oprocentowanie pięć razy - główna stopa zmalała z 6,5% do 4,5%. W Czechach ruchów było najmniej, bo tylko trzy. Najpierw w lutym i marcu bank dokonał dwóch cięć podstawowej stopy z 2,25% do 1,75%. Następnie we wrześniu podwyższył oprocentowanie z powrotem do 2%.