Holding, pod roboczą nazwą Polska Grupa Energetyczna, miałby 7,5 tys. megawatów elektrycznych mocy oraz ok. 32% udziału w krajowym rynku dystrybucji energii.
Dodać produkcję
i dystrybucję
Oprócz PKE i powiązanego z nim Południowego Koncernu Węglowego, w skład grupy weszłaby Elektrownia Kozienice oraz spółki dystrybucyjne: Enion, Wschodnia Grupa Energetyczna oraz Energetyka Podkarpacka. Byłby to drugi - po BOT - producent energii w Polsce. - Uaktualnioną wizję działania PKE złożyliśmy w ministerstwach gospodarki i skarbu w ubiegłym tygodniu. Z niecierpliwością będziemy czekać na reakcję. Jesteśmy dobrej myśli, ponieważ przedstawiciele rządu deklarowali wcześniej wsparcie dla tworzenia tego typu grup energetycznych - powiedział prezes Kurp.
Dodał, że stworzenie takiego holdingu powinno doprowadzić do znaczącego wzrostu wartości tworzących go podmiotów, stąd - według prezesa - warto poczekać ze skierowaniem mniejszościowego pakietu akcji PKE na giełdę do czasu, kiedy spółka stanie się częścią takiej właśnie grupy. Prywatyzującym PKE mógłby być wówczas nie resort skarbu, ale należąca do niego PGE, spełniająca funkcję właścicielskie wobec firm z holdingu.