Do dobrych wyników budżetu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. W 2002 roku, na przykład, wpływy z podatku od osób prawnych oraz dochody jednostek budżetowych (dzięki wpływom z ceł) były większe od zaplanowanych. W roku następnym tylko jednostki budżetowe dały większe przychody. Najlepszy - jak do tej pory - był rok 2004, gdy budżet uzyskał nadwyżkę dochodów w wysokości 2 mld zł. Było to możliwe dzięki temu, że tylko w podatkach od osób fizycznych i pośrednich nie udało się przekroczyć planu - pozostałe pozycje przyniosły od kilkunastu do trzydziestu kilku procent więcej (o ponad 1/3 więcej dostał budżet z podatku od firm). W tym roku zapowiada się, że także podatki pośrednie i od osób fizycznych dadzą więcej niż zaplanowano w budżecie.
Już 2 mld zł więcej
Do końca listopada państwo miało nadwyżkę z dwóch źródeł - z tzw. pozostałych dochodów (plan przekroczono o 1 mld zł, czyli 16% kwoty wpływów na cały rok) oraz z wpływów od jednostek budżetowych (więcej o 1,4 mld zł, czyli ponad 10%). W przypadku trzech najważniejszych źródeł dochodów - czyli podatków pośrednich, od firm oraz od osób fizycznych. Ale brakuje niewiele.
Do końca listopada budżet z podatku od firm dostał 93,3% kwoty zaplanowanej na ten rok. Do wypełnienia planu brakuje więc niespełna 7%, czyli ok. 1 mld zł. Ale w ostatnich trzech latach nie zdarzyło się, aby w grudniu państwo dostało mniej niż 14% kwoty całorocznej. Rekordowy był rok ubiegły, gdy wpływy w tym miesiącu przekroczyły 17% planu.
Pomogą wysokie płace