Zbliżające się święta Bożego Narodzenia zmniejszyły aktywność inwestorów na giełdach europejskich, toteż we wtorek obroty były tam mniejsze niż zwykle, a notowania wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Ponieważ indeksy zbliżyły się do najwyższego poziomu od czterech lat, eksperci nie oczekiwali przed końcem roku dalszej zwyżki notowań.

Największym powodzeniem cieszyły się akcje włoskich banków, zwłaszcza Intesa, Sanpaolo IMI oraz Capitalii. Do wzrostu ich notowań przyczyniły się nadzieje na fuzje i przejęcia w tej branży po poniedziałkowej dymisji prezesa banku centralnego Antonia Fazio. Ponadto chętnie lokowano kapitały w walory firm górniczych, takich jak BHP Billiton, Rio Tinto i Xtrata. Obejmujący je subindeks zyskał w tym roku 46%, co jest najlepszym wynikiem w ramach wskaźnika Stoxx 600. Zachęcając wygląda też perspektywa dalszej zwyżki cen surowców.

W odwrocie znalazły się natomiast notowania spółek telekomunikacyjnych, szczególnie France Telecom i Vodafone Group. Ze względu na ostrą konkurencję grozi im bowiem spadek zysków, a grupujący je subindeks jest jedynym, który obniżył się w 2005 r. FT-SE 100 wzrósł wczoraj o 0,15%, CAC-40 zyskał 0,18%, a DAX 0,12%.

Na Wall Street obroty ograniczył strajk nowojorskiej komunikacji miejskiej. Zdrożały akcje banku inwestycyjnego Morgan Stanley, który niespodziewanie zwiększył w minionym kwartale zysk. Dodatnio na ogólną atmosferę wpłynął spadek w listopadzie cen hurtowych w USA. Wiadomość tę przesłonił jednak wzrost cen ropy naftowej oraz obawy przed dalszym zaostrzeniem polityki pieniężnej wobec rosnącej aktywności w amerykańskim budownictwie.

Uwagę zwracał też spadek notowań producentów samochodów - General Motors, Ford Motor oraz DaimlerChrysler. Ich pozycję może bowiem osłabić dalsza ekspansja w USA japońskich spółek - Toyota Motor i Honda Motor. Tymczasem drożejąca ropa pobudziła zwyżkę cen akcji w branży naftowej, zwłaszcza Exxon Mobil, Transocean oraz Occidental Petroleum. Dow Jones obniżył się do godz. 22.00 naszego czasu o 0,28%, a Nasdaq o 0,04%.