Wreszcie odbicie w Stanach i ciąg dalszy hossy w Europie - tak w skrócie wyglądały wczorajsze notowania na wiodących giełdach świata.
W USA pierwsze godziny handlu wskazywały, że wreszcie przerwana zostanie czterodniowa seria zniżek, najdłuższa od października. Zdaniem analityków, inwestorzy przesadzili w ostatnich dniach z wyprzedażą papierów, biorąc pod uwagę tempo, w jakim rozwija się amerykańska gospodarka. Wczoraj Departament Handlu podał, że w III kw. było to 4,1%. Choć to minimalnie mniej od wstępnych szacunków, jest to wciąż rewelacyjny wynik.
Drożały m.in. papiery koncernu FedEx - o ponad 3%. Potentat w dziedzinie przesyłek opublikował wyniki finansowe znacznie lepsze od oczekiwanych. Trend na giełdzie wyznaczały jednak głównie mniejsze przedsiębiorstwa.
Rewelacją sesji okazała się spółka Maxtor. Jej kurs poszybował o 45% po tym, jak inny potentat w produkcji twardych dysków do komputerów, koncern Seagate Technology, ogłosił plany jej przejęcia. Zapłaci za Maxtora 1,9 mld USD. Na ogłoszeniu akwizycji skorzystała też spółka Micromuse, dostarczająca oprogramowanie do zarządzania sieciami. Akcje firmy, którą kupuje IBM, zdrożały o jedną trzecią.
W Europie w najlepsze trwa grudniowy rajd. Wczoraj indeksy ustanowiły nowe czteroletnie maksima. Inwestorzy lokują pieniądze głównie w akcje spółek, które dały w 2005 r. zarobić najwięcej - czyli w sektor paliwowy i surowcowy. Powodzeniem cieszyły się np. papiery austriackiego OMV, które są teraz już ponad dwa razy droższe niż na początku roku.