Reklama

Kredyt zaufania

Wszelkie przesłanki wskazują, że nowy rząd nie będzie wydawał pieniędzy na lewo i prawo

Publikacja: 23.12.2005 08:00

Złoty się umacnia, podstawowe wskaźniki giełdowe są na wysokich poziomach, poprawiła się sytuacja na rynku obligacji. Innymi słowy: inwestorzy wracają na polskie rynki finansowe. Czyżby nikt już nie przejmował się niestabilną sytuacją polityczną i ryzykiem rozpasania finansów publicznych? Czy też są jakieś inne okoliczności zachęcające do inwestowania w Polsce?

Reakcja po wyborach była absolutnie uzasadniona. Od miesięcy większość uczestników rynku obstawiała scenariusz zakładający utworzenie większościowej koalicji. W dodatku koalicja ta miała, zdaniem praktycznie wszystkich, przeprowadzić zdecydowanie prorynkowe reformy. Co prawda, szczegóły planu reform nie były znane, ale w niczym to nie przeszkadzało. Tym bardziej że późny termin wyborów praktycznie przekreślał szanse na wprowadzenie najpoważniejszych zmian już w 2006 r. Celem był rok 2007, czasu na przygotowanie konkretnych działań było więc sporo.

Dodajmy jeszcze, że - w powszechnym odczuciu - PO kojarzona była z liberalnym podejściem do gospodarki, a PiS-owi przyklejono łątkę socjalisty. Po części zresztą wynikała ona z wypowiedzi niektórych polityków tej partii.

Kiedy zatem koalicja nie powstała, musiała zapanować ogólna nerwowość. Nie dość, że poszło inaczej, niż zakładały scenariusze, to jeszcze rządy przejęła partia, która może nie chcieć robić porządków w finansach publicznych. Tak w każdym razie niektórzy próbowali ją przedstawiać. A skoro rząd ukonstytuował się między innymi głosami LPR i Samoobrony to dochodził jeszcze aspekt unijny. Trzeba też wspomnieć o wypowiedziach kilku członków rządu, które, mówiąc delikatnie, mogłyby być bardziej wyważone.

W sumie, biorąc pod uwagę wzrost ryzyka, zachowanie inwestorów i tak było spokojne. Z pewnością czynnikami stabilizującymi były fakt naszego uczestnictwa w UE i dobre fundamenty gospodarki.

Reklama
Reklama

Cóż więc takiego stało się potem? Po pierwsze, polski premier nie pozostawił wątpliwości co do stanowiska w kwestii Unii. To do Brukseli pojechał ze swoją pierwszą zagraniczną wizytą. Po drugie, rząd przyjął autopoprawkę budżetu na 2006 rok, z której wynika, że o rozpasaniu finansów publicznych nie może być mowy. Oczywiście można się zastanawiać nad poszczególnymi rozwiązaniami (zawsze jest tak, że jednym, z różnych przyczyn, podobają się one bardziej, innym mniej), można oceniać zasadność przyjęcia takich albo innych założeń makroekonomicznych, można podkreślać fakt realizacji niektórych dochodów w roku 2006, a nie w 2005 itd.

Ale z pewnością nie jest to budżet rozdawnictwa. Mało tego, premier wielokrotnie zapewniał, że ograniczenie deficytu budżetowego jest koniecznym działaniem w ramach reformy finansów publicznych. W dodatku szef rządu zapowiada szereg działań progospodarczych, także takich, które mają być wprowadzone w życie w najbliższych miesiącach.

Inwestorzy odebrali to wszystko jednoznacznie, tak w każdym razie trzeba odczytać aktualną sytuację na rynkach - ryzyko inwestycyjne spadło.

Oczywiście, w dalszym ciągu mamy rząd mniejszościowy, ale wszelkie przesłanki wskazują na to, że nie będzie to rząd rozpasanych wydatków państwa. Trzeba podkreślić, że bardziej pozytywny ogląd obecnej sytuacji zawdzięczamy również kolejnym danym makro. PKB w trzecim kwartale wzrósł znacznie bardziej niż w poprzednich dwóch i, co ważniejsze, informacje z października i listopada wskazują na to, że ostatni kwartał 2005 roku może być jeszcze lepszy.

Teraz przyszedł czas na działania. Wydaje się, że kolejny raz Polska czy też raczej rządzący, otrzymali kredyt zaufania. Jeśli działania w kierunku porządkowania finansów publicznych i tworzenia lepszego klimatu dla działalności gospodarczej będą realizowane, to nikt nie będzie się przejmować, że prognozy sprzed dwóch miesięcy, dotyczące kształtu nowego rządu i jego poparcia parlamentarnego, się nie sprawdziły.

Doradca ekonomiczny

Reklama
Reklama

premiera, główny ekonomista

Internetowego

Domu Maklerskiego

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama