Zarówno główny indeks warszawskiej giełdy - WIG, jak i wskaźnik największych firm - WIG20 ponownie osiągnęły dziś swoje rekordowe poziomy w czasie sesji i zdaniem obserwatorów rynku, najbliższa przyszłość nie powinna przynieść zmiany zwyżkowego trendu.
"Rynek jest cały czas karmiony pieniądzem krajowym - fundusze inwestycyjne wciąż podkupują akcje. Nie ma obecnie w naszym regionie za wielkiego popytu zagranicznego, ale nie ma też i podaży" - powiedział zarządzający w TFI Skarbiec, Konrad Łapiński. "W najbliższej przyszłości powinno być nadal wzrostowo. Nie ma żadnych sygnałów, aby rynek był 'przegrzany', a w takiej sytuacji najlepiej trzymać akcje" - dodał. W centrum uwagi ponownie znalazły się szykowane do fuzji banki Pekao i BPH. Minister skarbu powiedział dziś, że zapisy w umowie prywatyzacyjnej Pekao zakazują, by jego inwestor strategiczny - UniCredito Italiano - kupił akcje innego konkurencyjnego banku w Polsce i dlatego resort daje włoskiemu inwestorowi miesiąc na sprzedaż akcji BPH.
Mimo - jak zauważają analitycy - kolejnej odsłony burzliwych negocjacji między nowym rządem, a UniCredito, akcje obu banków zwyżkowały na giełdzie, a kurs BPH osiągnął w ciągu sesji swój najwyższy poziom w historii. Obserwatorzy nadal oczekują jednak, że fuzja dojdzie do skutku.
"Jest to dodatkowe skomplikowanie sytuacji. Ta informacja jest o tyle pozytywna dla BPH, że jeśli bank byłby kupowany, to ktoś by musiał ogłosić wezwanie, ale hasło 'sprzedać bank w miesiąc' jest trochę abstrakcyjne" - powiedział Łapiński. Wśród banków zwyżkowały też akcje BZ WBK, choć zarówno Citigroup Global Markets jak i UBS Investment Research obniżyły swe rekomendacje dla akcji spółki z "trzymaj" do odpowiednio "sprzedaj" i "redukuj". Kurs BZ WBK jednak już wczoraj stracił 2,4 procent i dzisiaj odrobił część tych strat.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagowała: Olga Markiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))