Od stycznia PZU będzie oferować posiadaczom jego OC komunikacyjnego bezpłatne ubezpieczenie assistance, zapewniające poszkodowanemu oraz sprawcy wypadku lub kolizji bezpłatne holowanie aut z miejsca zdarzenia. Zapowiada się przełom na rynku, bo OC kupuje rocznie w PZU ok. 8,5 mln osób.
(Nie)dochodowy biznes
Pierwszym towarzystwem na polskim rynku, które zaczęło dołączać bezpłatne polisy assistance do komunikacyjnego OC, było Link4. Choć ponoć są darmowe, ubezpieczyciel zaksięgował w ciągu trzech kwartałów br. z tej grupy ubezpieczeń 2,85 mln zł składek.
Zapytaliśmy, na jakie przychody z "darmowych" polis liczy PZU. - Zmiany mają na celu przede wszystkim uatrakcyjnienie dotychczasowej oferty ubezpieczeń komunikacyjnych i zapewnienie wartości dodanej obecnym i przyszłym klientom PZU. Dlatego nie dokonywano szacunków, o ile wzrośnie przypis składki w grupie assistance - poinformował Michał Witkowski z biura prasowego PZU.
Spróbowaliśmy więc policzyć sami. Link4 zebrał do końca września br. z polis OC 60,37 mln zł składek i 2,85 mln zł z assistance. Przyjmując, że podobne proporcje będą także w przypadku portfela PZU, lider rynku powinien zaksięgować sobie w przyszłym roku przynajmniej 130 mln zł dodatkowych przychodów z polis assistance (wyliczenia na podstawie danych za ub.r). Niestety, znacznie trudniej jest oszacować, jak zwiększenie przypisu składki wpłynie na wynik operacyjny PZU (zasada jest taka, aby do "darmowych" polis nie dokładać). Z posiadanych przez nas danych wynika, że ubezpieczyciel tracił na assistance w latach 2003-2004: tzw. wynik techniczny wyniósł odpowiednio -3,84 i -2,87 mln zł.