Taka oferta oznacza, że Arcelor, drugi co do wielkości producent stali na świecie, płaciłby po 63 dolary kanadyjskie za każdą akcję przejmowanej spółki. Niemiecki koncern ThyssenKrupp w ofercie z 28 listopada proponował po 61,5 CAD. Na czwartkowym zamknięciu sesji w Toronto kurs papierów Dofasco wzrósł nawet do 63,9 CAD, bo uczestnicy rynku spodziewali się nowej propozycji.

Producenci stali poprzez fuzje chcą umocnić swoją pozycję wobec dostawców rudy żelaza, którzy w tym roku wywindowali cenę tego surowca do rekordowego poziomu. Prezes Arcelora Guy Dolle, który traci dystans do większego rywala Mittal Steel, postawił też na rozwój firmy poza Europą, gdzie obecnie spółka sprzedaje 75% produkcji.

Analitycy uważają, że znajdując się pod taką presją, Arcelor jest gotów sporo przepłacić. Jego oferta jest bowiem 8,7 razy większa od ebitda Dofasco, podczas gdy Mittal zapłacił jedynie 6,4 razy więcej, kupując w kwietniu amerykańską firmę Richfield.

Wśród atutów Dofasco wymienia się to, że produkuje on 10% stali dla północnoamerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego, a także to, że wydobywa więcej rudy żelaza, niż zużywa jego huta w Hamilton.

Bloomberg