Reklama

Wyrozumiali inwestorzy Barlinka

Tegoroczny zysk netto grupy Barlinka będzie o 10,5% niższy w porównaniu z prognozami z publicznej oferty. Szacunki dotyczące EBITDA poszły w dół o ponad 27%. Gwałtownej przeceny akcji jednak nie było.

Publikacja: 28.12.2005 05:44

Nowa, skorygowana prognoza wyników Barlinka na 2005 rok zakłada wypracowanie 29,8 mln zł zysku netto i 55,4 mln zł EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) przy 304 mln zł przychodów.

Przygotowując się do wejścia na giełdę pod koniec sierpnia producent drewnianych podłóg kusił inwestorów wyższą rentownością. Zysk netto grupy miał wzrosnąć w tym roku do 33,3 mln zł, EBITDA do 76,2 mln zł, a przychody miały sięgnąć 309 mln zł. Już publikacja słabych wyników za trzeci kwartał rzuciła cień na możliwość zrealizowania tych założeń. Zarząd zwlekał jednak z korektą prognozy do 23 grudnia. Jak wskazuje w komentarzu, przyczyną niższej zyskowności są głównie czynniki zewnętrzne.

Zbyt mocny złoty

Na rentowności zaważyły ceny uzyskiwane przez spółkę w eksporcie (poza krajem Barlinek sprzedaje ok. 3/4 produkcji), na co miał wpływ przewartościowany - w opinii spółki - złoty. Zarząd, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie stosował w ostatnich miesiącach instrumentów zabezpieczających. Tłumaczy, że zakładał ich użycie przy kursie euro z górnego przedziału założeń do prognozy (4,1 zł). Tymczasem od wydania pierwotnych szacunków euro kosztowało około 3,9 zł lub mniej.

Niższy zysk EBITDA to również efekt opóźnienia w osiągnięciu pełnych zdolności produkcyjnych tartaków w Barlinku (spółka musiała kupować półprodukty od dostawców zewnętrznych, co podrażało produkcję deski).

Reklama
Reklama

Z poślizgiem ruszy również tartak liściasty w Winnicy na Ukrainie. Według informacji zawartych w prospekcie emisyjnym, jego uruchomienie planowano na jesień tego roku. Będzie to najprawdopodobniej początek przyszłego roku. Obecnie trwa końcowy etap montażu linii technologicznej.

2006 rok

już zgodnie z planem?

Mimo korekty prognozy, akcje kontrolowanej przez Michała Sołowowa spółki potaniały nieznacznie (zniżka nabrała tempa pod koniec wtorkowej sesji). Na zamknięciu płacono za nie 8,45 zł (o 3,4% mniej niż w piątek). Umiarkowaną reakcję inwestorów można tłumaczyć tym, że plany dotyczące przyszłego roku wydają się niezagrożone. Spółka poinformowała, że trzeci zakład produkcyjny w Barlinku (zwiększy moce grupy o 2 mln mkw. do 6 mln mkw. deski podłogowej rocznie) rozpocznie produkcję zgodnie z przyjętym terminem, czyli w II kwartale przyszłego roku.

Zarząd potwierdził również nasze przewidywania dotyczące lokalizacji pierwszej zagranicznej fabryki deski podłogowej. Powstanie - podobnie jak tartak - w ukraińskiej Winnicy. Spółka zabiega o ostatnie pozwolenia administracyjne i planuje rozpoczęcie budowy zakładu (o zdolnościach produkcyjnych 2 mln mkw., rocznie) w III kwartale 2006 roku. Szacuje się, że inwestycja będzie realizowana przez 12-15 miesięcy. Pochłonie około 130 mln zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama