Oprócz CSFB na GPW działają już Fischer Partners Fondkommission, Wood & Company Financial Services oraz Concorde Securities. Na razie ich aktywność jest stosunkowo niewielka - wartość transakcji zawartych akcjami od września do listopada to 92,8 mln zł, co dało 0,15-proc. udział w obrotach. Z miesiąca na miesiąc udział zdalnych członków w obrotach jest jednak coraz większy (0,07% we wrześniu, 0,15% w październiku i 0,26% w listopadzie), a dynamika ta powinna przybierać na sile z rozpoczęciem działania kolejnych zdalnych brokerów. W kolejce czekają już Raiffeisen Centrobank, JP Morgan Securities oraz Kepler Equities. Wszystkie trzy firmy już zostały dopuszczone do działania na GPW przez Radę Giełdy, ale zanim będą mogły handlować na GPW, muszą spełnić jeszcze kilka formalności.
- Od dopuszczenia mają pół roku na przygotowanie infrastruktury technicznej, związanej z zawieraniem i rozliczaniem transakcji oraz przejście wymaganych testów, a maklerzy nadzorujący z tych firm muszą zdać egzamin, który potwierdzi znajomość regulacji obowiązujących na GPW (o ile nie posiadają odpowiednich uprawnień nadanych przez giełdę Euronext) - tłumaczy Marcin Wójcicki, zastępca dyrektora Działu Notowań i Rozwoju Rynku GPW. Jego zdaniem, lada dzień na GPW zacznie działać Raiffeisen, a jeszcze w styczniu JP Morgan. Z wnioskiem o dopuszczenie do działania na GPW zwrócił się jeszcze HypoVereinsbank (15 grudnia). Można oczekiwać, że decyzję w tej sprawie Rada Giełdy podejmie podczas styczniowego posiedzenia.
Jeżeli przed upływem 6 miesięcy od dopuszczenia do działania firmy nie zwrócą się do zarządu GPW o wyznaczenie pierwszego dnia działania, decyzja o dopuszczeniu wygasa. Tak się stało w przypadku Dresdner Bank, który jako pierwszy (16 lutego 2005 r.) dostał zgodę rady giełdy.
Zdalni członkowie GPW
Nazwa członka Kraj Data dopuszczenia Data rozpoczęcia