Z dziesięciu spółek, które mają największy wpływ na wartość WIG20, tylko trzy zachowują się lepiej od indeksu - KGHM, BZ WBK i Bank BPH. Zgodnie z rynkiem poruszają się notowania Pekao i TVN, natomiast reszta czołowych firm stanowi dla indeksu balast. W tym gronie znajdują się trzy firmy (PKN, TP i PKO), których łączny udział w portfelu WIG20 sięga jednej trzeciej. Tajemnica kolejnych rekordów indeksu tkwi przede wszystkim w rosnących notowaniach miedzi, która ciągnie za sobą kurs KGHM, a ten z kolei pcha w górę WIG20. Wzrost notowań miedziowego koncernu jest na tyle znaczący, że rekompensuje słabsze zachowanie innych spółek. W połowie listopada KGHM został najlepszą spółką z WIG20 w tym roku, dystansując PKN. Niedawno stopa zwrotu liczona od początku roku przekroczyła 100%. Roczna zmiana WIG20 liczona w euro sięgnęła 50%, w dolarach zbliża się do 40%. To są wartości, które zachęcają do realizacji zysków. Zwróciłbym też uwagę na postępującą zmianę nastrojów - nie chodzi tylko o najwyższą od pół roku średnią wartość Wigometru z czterech ostatnich tygodni, ale także coraz mocniej dodatnią bazę. Żeby były spełnione warunki do zbudowania istotnego szczytu brakuje jeszcze tylko podwyższonej zmienności i wysokich obrotów. Tego może jednak spodziewać się dopiero po Nowym Roku.
Na razie na wykresie WIG20 nie doszło też do przełamania żadnych istotnych wsparć, co potwierdziłoby hipotezę o budowaniu istotnego szczytu. Wskaźniki krótkoterminowe - np. RSI z 14 sesji - znajdują się w obszarach wykupienia rynku, ale to nie są ekstremalnie wysokie poziomy. Brakuje też negatywnych dywergencji. Zwracam uwagę na dwa wsparcia. Pierwsze stanowi linia trendu wzrostowego, obejmująca ostatnie dwa miesiące notowań. Drugie to właściwa linia trendu, szczyt z początku października i konsolidacja z pierwszej połowy grudnia. Pierwsze znajduje się na 2640 pkt, drugie w okolicach 2550 pkt. Przebicie wyższego wsparcia będzie sygnałem zmiany trendu krótkoterminowego, niższego - będzie oznaczać zakończenie średnioterminowej tendencji wzrostowej.