Zarząd Relpolu skorygował prognozę dotyczącą zysków za 2005 rok. Nowe szacunki mówią o 6,5 mln zł zysku operacyjnego i 5 mln zł zysku netto. To o odpowiednio 17% i 23% mniej od prognoz z listopada.

Kierownictwo spółki tłumaczy korektę trzema czynnikami. Zwraca uwagę, że średni kurs euro w ostatnim roku wyniósł 4,02 zł (w IV kwartale 3,92 zł), tymczasem w planie na 2005 roku przyjęto poziom 4,2 zł. Relpol, który znaczną część produkcji eksportuje, co prawda zabezpiecza się przed niekorzystnymi wahaniami kursów walut, ale efekty tych transakcji są widoczne w działalności finansowej, a nie operacyjnej. Drugi powód to celowe ograniczanie sprzedaży towarów pod obcym logo i stopniowe zastępowanie ich towarami sprzedawanymi pod własną marką. Spółce nie udało się również sprzedać w ubiegłym roku zbędnych nieruchomości położonych w Zielonej Górze (zielonogórski oddział produkcyjny zdecydowano połączyć z produkcją w Żarach). Relpol planował, że zysk z tej transakcji wyniesie ok. 1,5 mln zł.

Wczorajsza korekta wyników jest już drugą, która dotyczy rezultatów 2005 roku. W kwietniu ub.r. zarząd liczył na wypracowanie 6,5 mln zł zysku netto, 10,7 mln zł zysku operacyjnego przy 98,6 mln zł przychodów. W listopadzie, po publikacji wyników za trzy kwartały 2005 roku, obniżył prognozę zysku operacyjnego do 7,8 mln zł, a przychodów do 85,5 mln zł. Wówczas nie zdecydował się na korektę szacunków dotyczących wyniku netto, licząc jeszcze na udaną sprzedaż majątku w Zielonej Górze.

Na osłodę zarząd Relpolu zadeklarował, że zaproponuje akcjonariuszom wypłatę dywidendy w wysokości około 40-50% zysku netto za 2005 rok. Przy obecnych założeniach dałoby to 2,34-2,92 zł na akcję. Z zysku za 2004 rok spółka wypłaciła po 2,75 zł dywidendy brutto na akcję (łącznie 2,35 mln zł, z 6,07 mln zł zysku netto).

Wczoraj kurs Relpolu spadł o 0,2% i wyniósł 55,6 zł.