- Ponieważ redukcja zatrudnienia będzie mieć charakter zwolnień grupowych, nasze plany zgłosiliśmy już do urzędu pracy - powiedział nam prezes Kurkus. Pracę mają stracić pracownicy zamykanego oddziału przy ulicy Grodzkiej w Krośnie. Jego działalność jest już przenoszona do głównego kompleksu spółki przy ul. 1000-lecia. Teren, na którym stoi zamykany zakład, Krosno ma zamiar sprzedać firmie Tesco. - Jeśli transakcja sprzedaży gruntów przy ul. Grodzkiej dojdzie do skutku, większość zwalnianych dziś osób będzie mogła na przełomie sierpnia i września znaleźć ponownie zatrudnienie w firmie - zapewnił nas Jan Kurkus. Sprzedaż uzależniona jest od zgody miejskich radnych. Prezes Krosna dodał, że do pracy w firmie mogło będzie wrócić ponad 200 osób. Stanie się to po uruchomieniu w głównym zakładzie nowego pieca produkcyjnego.
Na razie jednak Krosno musi się liczyć z koniecznością wypłacenia odpraw zwalnianym pracownikom. - W pesymistycznym scenariuszu koszty związane z wypłatą odpraw mogą sięgnąć 3 mln zł - powiedział prezes. Zapewnił jednocześnie, że sprzedaż gruntów z nawiązką pokryje te koszty. Choć warunki umowy z firmą Tesco są już wynegocjowane, huta nie może ich zdradzić, bo wciąż objęte są tajemnicą.
Najbliższe zwolnienia to element programu optymalizacji funkcjonowania spółki, który jest realizowany od 2003 roku. Wczoraj kurs Krosna po spadku o 0,6% wyniósł 8,3 zł.