Reklama

Sezon na arbitraże

Za kilka tygodni przed sądem polubownym w Pradze odbędzie się pierwsza rozprawa w sprawie Agrofert Holding vs. Orlen. Najpóźniej w marcu wniosek do polskiego sądu arbitrażowego chce złożyć przeciwko PKN były prezes tej spółki Jacek Walczykowski. To nie koniec arbitraży Orlenu.

Publikacja: 06.01.2006 06:40

- Sąd nie wyraził żadnych zastrzeżeń co do wniosku firmy Agrofert Holding - powiedział nam Dariusz Sobczyński, który reprezentuje czeską spółkę w Polsce. - Teraz czekamy na wyznaczenie daty pierwszej rozprawy - dodał. Według niego, odbędzie się najprawdopodobniej w lutym. - Wciąż nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji na temat pozwu ani od Agorfertu, ani od sądu - powiedział nam rzecznik Orlenu Dawid Piekarz.

Agrofert Holding

Agrofert złożył pozew przeciwko Orlenowi 16 grudnia ub.r. Sprawą ma się zająć Rozhodčí Soud při Hospodářské a Agrární Komoře w Pradze. Czesi żądają od PKN, aby Orlen odsprzedał im po ustalonej w kwietniu 2004 roku cenie pięć spółek chemicznych z grupy Unipetrolu. Do tego, jak twierdzą, obliguje Orlen podpisana wówczas umowa. W przeciwnym razie chcą wypłacenia kary umownej w wysokości 77,27 mln euro.

Prezes płockiej spółki Igor Chalupec twierdzi, że Orlen "wykonał wszelkie zobowiązania wynikające z tych umów w takim zakresie, w jakim ich wypełnienie nie stanowiłoby naruszenia prawa lub dobrych obyczajów". Mimo to w sierpniu ub.r., w związku z ewentualnymi "czeskimi" zobowiązaniami, koncern utworzył rezerwy o wartości 376 mln zł.

Jacek Walczykowski

Reklama
Reklama

- Jeszcze w tym kwartale moi prawnicy wystąpią na drogę postępowania arbitrażowego przeciwko Orlenowi - powiedział nam wczoraj Jacek Walczykowski. Tym razem sprawę rozpatrzy sąd polubowny przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Były szef PKN ma się domagać odszkodowania z tytułu zerwania kontraktu oraz zakazu konkurencji. J. Walczykowski nie chciał zdradzić, jakiej sumy będzie się domagał. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, kwota, jakiej może zażądać od Orlenu, mogłaby z odsetkami sięgnąć nawet 7 mln zł.

Przed sądem polubownym przy KIG toczy się już jedna sprawa z udziałem Orlenu. Chodzi o proces z PSE o sprzedaż udziałów w spółce NOM.

ConocoPhillips

Do arbitrażu może też trafić sprawa odsprzedaży amerykańskiej firmie ConocoPhillips części stacji paliwowych czeskiej spółki Benzina (jest ona częścią grupy Unipetrol, którą kontroluje Orlen). Według wiceprezesa płockiego koncernu Cezarego Smorszczewskiego, zawarta w 2004 r. umowa nie mówi nic o automatycznej sprzedaży aktywów Benziny. Jeszcze w listopadzie ub.r. wiceszef PKN deklarował, że koncern chce polubownie rozwiązać spór z Amerykanami. - Prowadzimy mediacje z ConocoPhillips. Nie jest jednak wykluczony arbitraż w tej sprawie - dodał Cezary Smorszczewski.

Petroval

Dodajmy, że pod koniec ub.r. Orlen zapowiadał złożenie pozwu do sądu arbitrażowego przeciwko szwajcarskiej spółce Petroval. Chodzi o zerwany kontrakt na dostawy ropy. Ta sprawa, gdyby do niej doszło, toczyć się będzie przed londyńskim arbitrażem.

Reklama
Reklama

Wczoraj akcje Orlenu kosztowały na zamknięciu 67,1 zł, co oznacza spadek o 1,6%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama