- Sąd nie wyraził żadnych zastrzeżeń co do wniosku firmy Agrofert Holding - powiedział nam Dariusz Sobczyński, który reprezentuje czeską spółkę w Polsce. - Teraz czekamy na wyznaczenie daty pierwszej rozprawy - dodał. Według niego, odbędzie się najprawdopodobniej w lutym. - Wciąż nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji na temat pozwu ani od Agorfertu, ani od sądu - powiedział nam rzecznik Orlenu Dawid Piekarz.
Agrofert Holding
Agrofert złożył pozew przeciwko Orlenowi 16 grudnia ub.r. Sprawą ma się zająć Rozhodčí Soud při Hospodářské a Agrární Komoře w Pradze. Czesi żądają od PKN, aby Orlen odsprzedał im po ustalonej w kwietniu 2004 roku cenie pięć spółek chemicznych z grupy Unipetrolu. Do tego, jak twierdzą, obliguje Orlen podpisana wówczas umowa. W przeciwnym razie chcą wypłacenia kary umownej w wysokości 77,27 mln euro.
Prezes płockiej spółki Igor Chalupec twierdzi, że Orlen "wykonał wszelkie zobowiązania wynikające z tych umów w takim zakresie, w jakim ich wypełnienie nie stanowiłoby naruszenia prawa lub dobrych obyczajów". Mimo to w sierpniu ub.r., w związku z ewentualnymi "czeskimi" zobowiązaniami, koncern utworzył rezerwy o wartości 376 mln zł.
Jacek Walczykowski