W środę premier odwołał zajmującego się sprzedażą Jelfy z ramienia Skarbu Państwa wiceministra Michała Stępniewskiego. Dzień wcześniej posadę stracił jego szef Andrzej Mikosz, któremu w tej sprawie stawiano zarzut konfliktu interesów. Przed przejściem do MSP doradzał bowiem Sanitasowi, który dostał wyłączność na negocjacje z Agencją Rozwoju Przemysłu (chce sprzedać akcje razem ze Skarbem Państwa i PZU).
Zmiany kadrowe w MSP mogą opóźnić podjęcie decyzji. Jak dowiedzieliśmy się w ministerstwie, Piotr Rozwadowski, powołany na miejsce M. Stępniewskiego, obejmie urząd w poniedziałek i nie jest pewne, czy będzie się zajmował tymi samymi sprawami, co poprzednik. Według zapowiedzi, ministerstwo do 11 stycznia miało otrzymać rekomendację od ARP, co do tego, jak i czy w ogóle mają się toczyć negocjacje z Sanitasem. Harmonogram zakłada, że do końca stycznia jest czas na akceptację umowy sprzedaży akcji.
Inni nadal chętni
Zmiany w MSP stara się wykorzystać Enterprise Investors, konkurujący z Sanitasem w przetargu na akcje Jelfy. W czwartek podtrzymał zainteresowanie przejęciem papierów. Oferta inwestora znalazła się pod względem ceny na drugim miejscu. Sanitas zaoferował za akcję Jelfy 87,1 zł, podczas gdy EI 75-77 zł.
W piątek kurs wyniósł 76,9 zł.