- "Nowy Dzień" to nowość na rynku, musi okrzepnąć, a zakładany poziom 250 tysięcy egzemplarzy zabierze trochę czasu - powiedziała Wanda Rapaczyńska. Dodała, że spółka, dążąc do "celu sprzedażowego", m.in. uruchamia nowe akcje promocyjne.
- Znajdywanie nowego czytelnika to trudne zadanie i walka o każdy kiosk. Konsekwentnie uruchamiamy nowe działania promocyjne i pracujemy nad nową kampanią dziennika. Redakcyjnie jesteśmy coraz bardziej zwarci i zintegrowani, co przekłada się na jakość - powiedziała.
Gdy w połowie listopada Agora wprowadzała tytuł na rynek, liczyła, że w 2005 r. średnia sprzedaż "Nowego Dnia" sięgnie około 250 tys. egzemplarzy i tytuł znajdzie się w trójce najlepiej sprzedających się w Polsce dzienników. Tymczasem w listopadzie średnia sprzedaż "Nowego Dnia" wyniosła prawie 211 tys. egzemplarzy, co dało mu czwarte miejsce - za "Faktem" (559 tys.), "Gazetą Wyborczą" (413 tys.) i "Super Expressem" (223 tys.).
Pierwszy numer "ND" ukazał się w nakładzie ponad 812 tys. egzemplarzy, a ostatni listopadowy - w nakładzie 595 tys. Średnia nakładu jednorazowego dla tego okresu wyniosła ponad 711 tys. sztuk.
Dane za grudzień Związek Kontroli Dystrybucji Prasy poda na początku lutego.