Reklama

Kontrola wydatków przede wszystkim

Najpierw trzeba zwiększyć kontrolę wydatków budżetowych, potem można myśleć o zmianach w podatkach- powiedziała nowa minister finansów Zyta Gilowska. Stwierdziła także, że nie planuje poprawek do projektu budżetu na 2006 r.

Publikacja: 10.01.2006 07:08

Wczoraj Zyta Gilowska oficjalnie objęła funkcję ministra finansów. Będzie też wicepremierem, odpowiedzialnym za sprawy gospodarcze.

- Pani wicepremier będzie nadzorować pracę pięciu resortów, w tym także ministerstwa skarbu - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz, który obecnie kieruje tym ostatnim resortem. Pod opiekę Z. Gilowskiej trafią więc zapewne także ministerstwa gospodarki, pracy i polityki społecznej oraz rozwoju regionalnego.

Premier nakreślił dość szeroki program gospodarczy rządu. - Trzeba zmienić ustawę o finansach publicznych, system tworzenia budżetu, system podatkowy, regulacje opisujące działalność przedsiębiorstw, system kontroli skarbowej i celnej - powiedział. - Tym wszystkim już teraz zajmuje się pani minister.

Z. Gilowska wskazała swoje priorytety. A więc walka z bezrobociem. Poza tym - ściślejsza kontrola wydatków budżetowych, aby ograniczyć marnotrawstwo pieniędzy publicznych.

- Sposobem na to będzie wprowadzenie budżetu zadaniowego, nad czym będzie pracować w Kancelarii Premiera dotychczasowa minister finansów Teresa Lubińska (która została sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera - red.) - powiedziała Gilowska. - Ale wprowadzenie takich zmian musi potrwać. Tymczasem są możliwe działania, które dla zwykłych obywateli będą nieodczuwalne, ale widoczne dla urzędników, a które ograniczą dysponowanie środkami publicznymi.

Reklama
Reklama

Potem zaś, jej, zdaniem można zabrać się za zmiany w podatkach.

Zapowiedziała, że nie zamierza wprowadzać dodatkowych zmian do projektu ustawy budżetowej, którą nie tak dawno poprawiała jej poprzedniczka.

Zyta Gilowska złożyła też pierwszą deklarację na temat terminu wstąpienia Polski do unii monetarnej. Jutro rząd będzie omawiał nową wersję programu konwergencji, który stanowi harmonogram dostosowania wskaźników makroekonomicznych naszego kraju do wymogów, warunkujących przyjęcie euro.

- Do strefy euro powinniśmy wejść jak najszybciej będzie to możliwe, ale nie wcześniej, gdy będziemy w pełni na to przygotowani - stwierdziła.

Zyta Gilowska

jako minister finansów

Reklama
Reklama

Może wreszcie będzie okazja, żeby wziąć się porządnie za sprawę kontroli wydatków, egzekwowania dyscypliny i zmniejszenia marnotrawstwa. Nowa ustawa o finansach publicznych jest niezbędna, zanim przystąpimy do zmian w podatkach. Musimy bowiem wiedzieć, co trzeba zmienić w organizacji maszynerii państwowej.

Konieczne jest uproszczenie systemu podatkowego, praca nad obniżką niektórych obciążeń podatkowych. Jeżeli się to powiedzie, ciężary podatkowe będą mniej dotkliwe i będzie więcej miejsc pracy.

Jestem chrześcijańskim liberałem.

Zgadzam się z panem premierem, że centralnym problemem w Polsce jest bezrobocie; to jest nasz dramat, dramat społeczny na dużą skalę. Dziesiątki, setki tysięcy młodych ludzi często dobrze wykształconych nie mogą znaleźć pracy i za to w dużym stopniu odpowiedzialne jest państwo.

Moim marzeniem od bardzo wielu lat jest podatek liniowy. Jestem przekonana, że kiedyś zostanie wprowadzony w Polsce. Wprowadzi się go jednak wówczas, gdy nasze państwo będzie do tego gotowe. Dzisiejsze realia nie pozwalają na jego wprowadzenie, ale w perspektywie wszystko jest możliwe.

Zyta Gilowska wcześniej

Reklama
Reklama

Po pierwsze, radykalne skupienie środków publicznych w systemie budżetowym państwa. Po drugie, radykalne oszczędności w całym sektorze publicznym, zwłaszcza w aparacie władzy. Z marszu trzeba odchudzić urzędy wojewódzkie co najmniej o 30%. Wiem, że to wymaga odpraw dla zwalnianych urzędników, ale kiedyś ten proces trzeba zacząć.

Kolejny krok: przedstawimy pakiet ustaw upraszczających system podatkowy w takim stopniu, w jakim to będzie możliwe. Mamy gotowe projekty podatkowe, ale musimy zacząć urzędować w Ministerstwie Finansów, by w ciągu kilku dni móc je zweryfikować.

Nie unikniemy cięć w wydatkach socjalnych, zwłaszcza tam, gdzie te wydatki są źle adresowane. Proszę mi jednak wierzyć - skala marnotrawstwa puW budżecie na rok 2004 zaproponowaliśmy oszczędności na kwotę 6 mld zł.

Mówimy jasno wyborcom - naszym celem jest uproszczenie podatków i ich spłaszczenie, ale dopiero gdy przedstawiciel PO wejdzie do Ministerstwa Finansów i zapozna się z rzeczywistą sytuacją, będziemy mogli odpowiedzialnie przedstawić projekt zmian podatkowych.

"Gazeta Wyborcza", 1.04.2004

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama