Ubiegły rok okazał się rekordowy dla firm dokonujących tzw. wykupów lewarowanych (leveraged buyout), a więc za pieniądze pozyskane z kredytu. Zabezpieczeniem pożyczki stają się aktywa przejmowanego przedsiębiorstwa. Wartość takich transakcji w ub.r. sięgnęła 256 mld USD. W tym roku takie firmy mogą przeprowadzić transakcje za 175 mld euro (213 mld USD) w samej tylko Europie - uważa Paolo Pereira, szef londyńskiego biura europejskich fuzji i przejęć banku Morgan Stanley. John Coyle, kierujący wydziałem doradztwa dla firm kupujących w JPMorgan Chase, przewiduje, że w Stanach Zjednoczonych mogą zebrać aż 500 mld USD.
Firmy zajmujące się kupowaniem udziałów w innych przedsiębiorstwach coraz częściej łączą siły, by nie konkurować o tę samą spółkę. Poza tym pozwala im to zabiegać o przejmowanie coraz większych podmiotów. Najbardziej spektakularnym przykładem takiej transakcji może okazać się w tym roku kupienie dawnego holenderskiego monopolisty telekomunikacyjnego Royal KPN, którego wartość rynkowa sięga 18 mld euro.
Wartość trzech największych transakcji firm specjalizujących się w wykupach lewarowanych w ub.r. skoczyła do 42 mld USD, z 15 mld USD w 2004 r. Coraz więcej z nich bierze udział we wspólnych przedsięwzięciach. W ub.r. w trzech największych transakcjach uczestniczyło 12 takich firm, a rok wcześniej 9.
Im większą wartość mają transakcje z wykupem lewarowanym, tym większy jest ich udział w globalnym rynku fuzji i przejęć. Przewiduje się, że w tym roku mogą one przejąć jedną piątą tego rynku, w porównaniu z 15% w ub.r.
Wśród potencjalnych celów przejęć wymienia się także firmę Gap z San Francisco, największą w USA sieć handlu odzieżą, i American Greetings z Cleveland, czołowego producenta pocztówek z życzeniami. W listopadzie pięć firm inwestycyjnych złożyło ofertę nabycia za 15,3 mld USD duńskiej spółki TDC (czytaj wyżej). Byłaby to największa transakcja wykupu lewarowanego od 1989 r., kiedy nowojorska firma KRR za 31,3 mld USD przejęła RJR Nabisco.