Reklama

Nietypowy spadek cen

Inflacja w grudniu wyniosła 0,8% - przewidują analitycy ankietowani przez PARKIET. Ich szacunki pokrywają się z prognozą przedstawioną przez Ministerstwo Finansów. W listopadzie roczna inflacja wynosiła jeszcze 1%.

Publikacja: 16.01.2006 08:38

Aby w ostatnim miesiącu ub.r. inflacja roczna obniżyła się o 0,2 pkt proc., konieczny jest spadek cen w samym grudniu o 0,1%. Przynajmniej od 1989 r. nie zdarzyło się, by w ostatnim miesiącu roku - gdy dokonywane są przedświąteczne zakupy - pojawiła się deflacja.

Efekt Putina

Zdaniem analityków, ten rok jest inny głównie za sprawą tzw. efektu Putina - spadku cen mięsa związanego z ograniczeniem eksportu polskich wyrobów do Rosji. Taniejące mięso doprowadziło do spadku cen żywności, co przekłada się na ogólny wskaźnik inflacji. Ekonomiści zauważają przy tym, że nie zmieniają się ceny również towarów nieżywnościowych, co oznacza, że w gospodarce nie ma presji inflacyjnej.

Co może przekonać o tym Radę Polityki Pieniężnej? Dane o płacach w sektorze przedsiębiorstw, które GUS poda dziś równocześnie z informacjami na temat inflacji. Średnia prognoz pytanych przez nas ekonomistów to roczny wzrost płac o 3,5%. Między poszczególnymi bankami są jednak duże różnice: Raiffeisen Bank jest zdania, że przeciętna płaca wzrosła o zaledwie 1,5%, zaś Danske Bank - że wzrost wyniósł 5,2%.

- Na niski wzrost w grudniu mają przemożny wpływ przesunięcia wypłat premii w górnictwie. Za ich sprawą mieliśmy do czynienia z dużym wzrostem w listopadzie. Teraz nastąpi odreagowanie - mówi Jacek Wiśniewski, ekonomista Raiffeisen Bank. Artur Ulbrich z BRE Banku zwraca jednak uwagę, że i w grudniu w Kompanii Węglowej wypłacono dodatkowe świadczenia. To oznacza, że dynamika płac będzie jednak wyższa.

Reklama
Reklama

Analitycy spodziewają się, że w grudniu wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniósł 2,5% w skali roku. To oznacza, że fundusz płac w przedsiębiorstwach był w grudniu o 5,2% większy niż przed rokiem. To mniej niż w listopadzie, gdy wzrost wyniósł 8,4%. Ale jednocześnie w pierwszych jedenastu miesiącach ub.r. realny wzrost wynosił zaledwie 2,9%.

Wzrost przyspiesza

W czwartek urząd statystyczny poda dane na temat produkcji sprzedanej przemysłu w grudniu. Zdaniem analityków, jej roczny wzrost był na poziomie zbliżonym do notowanego w dwóch poprzednich miesiącach. To oznacza przyspieszenie rozwoju gospodarki. - Nasza prognoza wzrostu PKB w IV kw. to 4,2% - mówi Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego. To jeden z najmniej optymistycznych szacunków na rynku. W III kw. dynamika PKB wyniosła 3,7%.

Razem z danymi o produkcji przemysłowej pojawią się informacje na temat cen produkcji przemysłowej. Analitycy spodziewają się wzrostu na poziomie 0,7%. Jeszcze w listopadzie mieliśmy do czynienia ze spadkiem o 0,4%. Skąd duża zmiana? - Baza z końca 2004 r. jest znacznie mniej korzystna niż w poprzednich miesiącach - wyjaśnia A. Ulbrich z BRE Banku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama