Akcje trzech spółek z branży dystrybutorów wyrobów hutniczych miały wczoraj wzięcie. W przypadku Stalexportu zainteresowanie można wytłumaczyć piątkowymi informacjami. Z Centrostalu i Stalprofilu nie napływały podobne sygnały.
Zastrzyk gotówki
Kurs Stalexportu wzrósł o 14,3%, do 2,64 zł. Wolumen wyniósł ponad 11 mln sztuk (ok. 10% kapitału). To w dużej mierze reakcja inwestorów na piątkową informację, że w lutym Stalexport sprzeda nieruchomość w Warszawie za 62 mln zł netto. Prezes Emil Wąsacz zapowiedział, że spółka będzie chciała sprzedać kilka kolejnych działek, które wyceniono na kilkanaście milionów zł. Stalexport powiadomił również o kontraktach eksportowych, szacowanych na 28,5 mln zł. Zdaniem Piotra Wiśniewskiego, analityka AmerBrokers, firma ma potencjał i jeśli poradzi sobie z wierzycielami i kłopotami wokół Walcowni Rur Jedność, będzie w stanie przeprowadzić nową emisję i może być w tym roku czarnym koniem w branży.
Brak wyraźnych
sygnałów