Wtorkowe sesje przyniosły ogólny spadek indeksów giełdowych. Inwestorów zaniepokoił wzrost notowań ropy naftowej do najwyższego poziomu od ponad trzech miesięcy, a także perspektywa ograniczonej podaży tego surowca. Nasiliły się też obawy, że wobec spodziewanego pogorszenia wyników wielu spółek ceny ich akcji mogą być za wysokie.
Drożejąca ropa uderzyła głównie w firmy przemysłu chemicznego, takie jak Clariant, oraz towarzystwa lotnicze, m.in. British Airways. Wzrosła natomiast atrakcyjność akcji koncernów naftowych, zwłaszcza Statoilu i Norsk Hydro, a w USA ConocoPhillips i Exxon Mobil.
Obawy przed gorszymi, niż oczekiwano, rezultatami spowodowały wyprzedaż akcji detalicznych firm handlowych, takich jak Tesco, Sainsbury i Boots Group. Z tych samych powodów staniały walory Telecom Italia oraz Deutsche Telekom. Wczorajsze sesje nie były też pomyślne dla przedsiębiorstw high--tech. Pesymistyczna ocena zeszłorocznego zysku pobudziła aż
7,5-proc. spadek notowań Getronics, a papiery CapGemini i Ericssona staniały wskutek nieprzychylnych rekomendacji. Dla pierwszej z tych firm obniżyła ją z "trzymaj" do "sprzedaj" ING Groep, a dla drugiej z "powyżej rynku" do neutralnej - Exane BNP Paribas. W Nowym Jorku przed wczorajszą publikacją wyników za IV kwartał spadły notowania IBM i Intela.
Jeszcze jedną branżą, której perspektywy budziły wątpliwości, był sektor ubezpieczeniowy. Ze względu na pokaźne lokaty na rynku akcji może on bowiem ponieść straty, jeśli nastąpi spadek notowań. Dodatkowe niebezpieczeństwo stanowi ptasia grypa. Wybuch epidemii wiązałby się odszkodowaniami, które - według amerykańskiego Insurance Information Institute - mogłyby osiągnąć 133 mld USD. W tej atmosferze staniały akcje Allianz, AGF, Avivy i Assicurazioni Generali. Na tym tle godny uwagi był ponad 7,5-proc. wzrost notowań wytwórcy sprzętu medycznego Guidant, który otrzymał podwyższoną ofertę przejęcia.