Po tym, jak polski rząd nie zgodził się na fuzję Pekao z BPH, Komisja Europejska, prawdopodobnie z inicjatywy UniCredito (bezpośredni właściciel Pekao, pośredni - BPH) wezwała Ministerstwo Skarbu Państwa do wyjaśnienia sytuacji. KE czeka na odpowiedź do 23 stycznia. Resort skarbu informuje, że merytoryczna odpowiedź dla Komisji jest opracowywana. Barbara Kasprzycka, rzecznik MSP, nie chce jednak podać, czy zdąży w wyznaczonym terminie. W sprawie może pomóc spotkanie z UniCredito. Włosi zaczęli właśnie o nie zabiegać. - Ministerstwo chce rozmawiać z UniCredito i wspólnie ustalimy datę rozmów. Na pewno nie nastąpi to w tym tygodniu. Jeśli nie będzie w nich uczestniczył premier, resort będzie reprezentować wiceminister Paweł Szałamacha - powiedziała Barbara Kasprzycka.
Premier Kazimierz Marcinkiewicz (pełni obowiązki ministra skarbu) powiedział na środowej konferencji prasowej, że nie spotka się z władzami włoskiego banku UniCredito w sprawie BPH i Pekao. - Nie planuję takiego spotkania. Jako ministerstwo skarbu wystąpiliśmy już jakiś czas temu do UniCredito i czekamy na odpowiedź. Termin jej udzielenia się zbliża - powiedział Kazimierz Marcinkiewicz (wypowiadając te słowa, premier nie wiedział o pisemnej prośbie Włochów o spotkanie z polskimi władzami). Dodał również, że polski rząd chciałby odpowiedzieć na list KE w sprawie UniCredito, po uzyskaniu stanowiska Włochów. Do 30 stycznia mają się oni wypowiedzieć w sprawie sprzedaży BPH. Przypomnijmy, że były minister skarbu Andrzej Mikosz pod koniec grudnia wezwał do tego UniCredito, powołując się na umowę prywatyzacyjną Pekao. Zakazuje ona UniCredito bezpośrednio i pośrednio inwestować w podmioty konkurencyjne wobec Pekao na polskim rynku.
W sprawie listu KE do MSP o powody blokowania fuzji głos zabrał wiceminister Paweł Szałamacha. Oburzyła go prośba Philipa Lowe'a, dyrektora generalnego ds. konkurencji Komisji Europejskiej, o wskazanie, jakiego interesu prywatnego chroni MSP. "Wyrażam zdziwienie stwierdzeniem zawartym w przedostatnim akapicie Pańskiego listu. Rząd RP chroni we wszystkich swoich działaniach jedynie interes publiczny" - napisał wiceminister do P. Lowe'a.
Nie udało nam się uzyskać komentarza przedstawicieli KE, by sprecyzowali, co mieli na myśli, dopytując się o interesy prywatne.
Zdaniem Piotra Palenika z ING Securities, wygląda na to, że rząd przyjął taktykę działania na przeczekanie. - Trudno bowiem sobie wyobrazić, że Włosi na spotkaniu będą mieć do powiedzenia co innego niż to, że nie sprzedadzą BPH, podczas gdy stanowisko rządu wydaje się nieprzejednane. By doszło do jakiegoś przesilenia, konieczna jest decyzja nadzoru bankowego w sprawie prawa dla UniCredito do wykonywania głosów na WZA BPH - uważa analityk.