Na nic zdają się rekordy - takie jak najwyższe w historii przychody Intela, które po raz pierwszy w pojedynczym kwartale przekroczyły próg 10 mld USD. Cóż bowiem z tego, gdy okazały się o ponad 300 mln USD niższe od oczekiwań (10,2 mld USD zamiast 10,56 mld USD). Niższy od prognoz był też zysk. Zamiast spodziewanych 43 centów największy na świecie producent procesorów zarobił tylko 40 centów na akcję.
Kolejne kwartały mogą przynieść jeszcze większe spowolnienie koniunktury. W tym roku po raz pierwszy od czterech lat przychody Intela ze sprzedaży mogą zwiększyć się o mniej niż jedną dziesiątą (o 6-9%). Ceny procesorów spadają, a jak przyznał dyrektor finansowy firmy Andy Bryant, popyt na komputery w okresie przedświątecznym okazał się tym razem wyjątkowo niski.
Także Yahoo! nie miał we wtorek po zamknięciu sesji na Wall Street dobrych wieści dla giełdowych graczy. Internetowy potentat zarobił 16 centów na akcję, o 1 cent mniej niż oczekiwali analitycy domów maklerskich. Dynamika przychodów, choć zgodna z oczekiwaniami, również nie zachwyciła: wpływy Yahoo! skoczyły "tylko" o 39%, czyli najmniej od ponad trzech lat. Analitycy tłumaczą, że najwidoczniej firma traci pole na rzecz Google, który powoli odbiera jej użytkowników i reklamodawców.
W wyniku kumulacji negatywnych niespodzianek z mniejszym echem przeszedł raport IBM. Komputerowa firma, która po odchudzeniu o dział pecetów (trafił w ręce chińskiej spółki Lenovo) jest teraz przede wszystkim usługodawcą, na tle branży wypadła zupełnie przyzwoicie. Choć zanotowała 12-proc. spadek przychodów (do 24,4 mld USD), to jej zysk wzrósł o 13%, do rekordowych 3,19 mld USD. Pomijając koszty restrukturyzacji zysk wyniósł 2,11 USD, czyli znacznie więcej od spodziewanych 1,94 USD na akcję.
IBM nie zdołał jednak zatrzeć negatywnego wrażenia w umysłach inwestorów. Wczoraj na otwarciu giełd w Nowym Jorku wyprzedaż nie ominęła właściwie żadnej z dużych spółek mających związek z komputerami i internetem. Walory Yahoo! przeceniono aż o 13%, Intela o 10%, a w ślad za nimi wyprzedawano akcje także konkurencyjnych Google czy Apple. Wcześniej przecena dotknęła akcji firm technologicznych notowanych na giełdach w Azji i Europie.