Autorzy pisma z Ligi Polskich Rodzin - poseł Rafał Wiechecki oraz eurodeputowany Sylwester Chruszcz - wnoszą w nim o wszczęcie postępowania w tej sprawie. Jak wyjaśnili na konferencji prasowej, chcą się dowiedzieć, czy wycena ZEDO została zaniżona w sposób świadomy czy też wskutek zaniedbań.

Autorzy zawiadomienia wyjaśnili, że niedoszacowanie wartości ZEDO o 25% wzięło się stąd, że przedsiębiorstwo ma tzw. prawa do emisji dwutlenku węgla. Zgodnie z przyznanymi limitami na lata 2005-2007, jest to około 7 mln ton rocznie, ale firma emituje tylko 5 mln ton. - Nadwyżkę w postaci tzw. praw do emisji spółka będzie mogła sprzedać. Na giełdzie w Lipsku prawo emisji jednej tony dwutlenku węgla jest wyceniane na około 24 euro, co oznacza, że Dolna Odra może dostać około 50 mln euro, sprzedając jedynie ubiegłoroczną nadwyżkę - argumentują działacze LPR.

Zaniżenie wyceny o 25% to - według wyliczeń LPR - co najmniej o 400 mln zł mniejsza wartość firmy. Działacze LPR obawiają się, że po sprzedaniu Dolnej Odry inwestorowi, np. hiszpańskiej Endesie, może dojść do "wygaszania" produkcji w ZEDO po to, by uprawnienia do emisji gazów przenieść w całości do innych zakładów należących do inwestora lub sprzedać je na giełdzie. W ocenie polityków szczecińskiej Ligi, istnieje uzasadnione przypuszczenie, że urzędnicy i ministrowie dopuścili się przestępstwa, a poprzez niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień działali na szkodę interesu publicznego.

ZEDO zajmuje się wytwarzaniem i dystrybucją energii elektrycznej i cieplnej. W skład Zespołu wchodzą: Elektrownia Dolna Odra, Elektrownia Pomorzany oraz Elektrownia Szczecin. Wszystkie pracują na węglu kamiennym. ZEDO zatrudnia nieco ponad 2,5 tys. pracowników.

PAP