Dotąd Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych był zrzeszony w CEECSDA, czyli Stowarzyszeniu Centralnych Depozytów Papierów Wartościowych z Europy Środkowowschodniej. Formalnie przestało ono istnieć z końcem zeszłego roku, a jego członkowie - w tym KDPW - zostali przyjęci w szeregi ECSDA, Europejskiego Stowarzyszenia Depozytów Papierów Wartościowych. Jednak dopiero w ostatnich dniach, w Warszawie, doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli wszystkich 37 instytucji działających już teraz w ramach jednej organizacji.

- Celem dla ECSDA jest dbanie o to, żeby rosła efektywność i znikały bariery przy rozliczaniu transakcji papierami zawieranych na europejskim rynku - wyjaśnia Joel Remere, przewodniczący ECSDA, a na co dzień szef francuskiego Euroclearu, największej instytucji depozytowej w Europie. Zdaniem Remere'a, zjednoczenie depozytów pozwoli przemawiać im jednym głosem i zajmować jedno stanowisko na forum Unii Europejskiej. - Obie organizacje stały w obliczu tych samych problemów, zajmowały się tymi samymi sprawami, więc połączenie było oczywistością - twierdzi.

ECSDA, która powstała w 1997 r., w ostatnich latach zajmuje się przede wszystkim realizacją zaleceń płynących z dwóch tzw. raportów Giovanniniego. Przedstawiła je Komisja Europejska (w 2001 i 2003 r.), a dotyczą one znoszenia ponadnarodowych przeszkód w rozliczaniu transakcji papierami wartościowymi w ramach Unii Europejskiej. Dzięki ich likwidacji przeprowadzanie takich operacji ma stać się efektywniejsze, a przez to też tańsze. Ma to ogromne znaczenie dla inwestorów chcących działać nie tylko na krajowym rynku.

ECSDA stała się odpowiedzialna za likwidację trzech (z piętnastu) przeszkód, a dotyczących różnych godzin pracy poszczególnych depozytów, możliwości rozliczenia transakcji jednego dnia, a także harmonizacji operacji na papierach wartościowych (takich jak na przykład split czy wypłata dywidendy). - Kwestie dotyczące dwóch pierwszych barier są za nami. Opracowaliśmy pakiet 10 standardów, których depozyty zobowiązały się przestrzegać - mówi Remere. - Natomiast wypracowanie jednakowych standardów dla operacji na papierach wartościowych to niezwykle skomplikowana sprawa. Część rozwiązań da się wprowadzić w przyszłym roku, jednak część dopiero w 2008 r. czy 2009 r. Musimy uwzględnić konsekwencje, które niosą one dla pośredników finansowych, emitentów, a czasem nawet dla inwestorów - wymienia Francuz.