Stanowisko PIU zostało upublicznione jako ostatnie w ramach tzw. konsultacji społecznych. Wcześniej krytyczne opinie na temat przygotowanego przez Ministerstwo Finansów projektu ustawy o supernadzorze, przedstawiły m.in. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych, Związek Banków Polskich i Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych. Zdanie ubezpieczeniowców jest jednak najbardziej stanowcze.

Zasadnicze zarzuty

"W czyim interesie i komu ma służyć zmiana modelu - z wyspecjalizowanych nadzorów odrębnych dla poszczególnych sektorów na jeden, potężny i rozbudowany nadzór zintegrowany? Czy taki skonsolidowany nadzór może w większym stopniu sprzyjać rozwojowi rynku finansowego w Polsce?" - pyta w ich imieniu PIU. Według Izby, proponowana konsolidacja nadzorów nie przyniesie oszczędności, a spowoduje tylko podobne do wcześniejszych problemy organizacyjne (w 2002 r. połączono Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi z Państwowym Urzędem Nadzoru Ubezpieczeń, z czego powstała Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych). To spowoduje dodatkowe obciążenia dla konsolidowanych branż, a w konsekwencji konsumentów. Połączenie KWPiG, KNUiFE i Komisji Nadzoru Bankowego jest także przedwczesne, bo w Polsce nie funkcjonują jeszcze konglomeraty finansowe, np. bankowo--ubezpieczeniowe.

Niekonstytucyjne przepisy

Prawnicy PIU kwestionują wiele szczegółowych przepisów, jakie znalazły się w projekcie ustawy o Urzędzie Nadzoru Finansowego. - Przyznanie prezesowi UNF uprawnień prokuratorskich w określonych w przepisie sprawach cywilnych nie mieści się w żadnych standardach europejskich - twierdzą eksperci PIU. Niektórym z zaproponowanych rozwiązań zarzucają niekonstytucyjność. - To, że prezes UNF miałby prawo rozpatrywania skarg w sprawach indywidualnych, dotyczących działalności ubezpieczeniowej, powoduje, że organ nadzoru wkroczyłby w kompetencje sądów powszechnych i na drodze administracyjnej rozstrzygał spory cywilne, co byłoby sprzeczne z Konstytucją RP - czytamy w stanowisku PIU.