Papiery niemieckiego koncernu kupowano chętnie również dlatego, że nie zamierza on rezygnować z planów ekspansji w Ameryce Północnej, gdzie ceny stali są wyższe niż gdziekolwiek indziej. - Dofasco było tylko jedną z opcji rozważanych przez nas w Ameryce Północnej". Teraz sprawdzimy inne - powiedział na konferencji w Düsseldorfie prezes ThysenKruppa Ekkerhard Schulz. Dodał, że jego firma przeznacza na inwestycje na tym rynku maksimum 3 mld euro (3,7 mld USD).
ThyssenKrupp, największy niemiecki koncern stalowy, oświadczył, że nie będzie przebijać oferty Arcelora (ma siedzibę w Luksemburgu), wynoszącej 71 dolarów kanadyjskich za akcję Dofasco, największego producenta stali w tym kraju. Niemcy proponowali o 3 CAD mniej i oświadczyli, że "wyższa cena nie jest uzasadniona ekonomicznie".
W wyniku walki o przejęcie kanadyjskiej spółki jej akcje zdrożały o 64% od 22 listopada, kiedy to Arcelor złożył pierwszą ofertę.
Niemiecka firma do maja ma podjąć decyzję o kierunku amerykańskiej ekspansji. Teraz przeważa koncepcja zbudowania tam nowej huty, by jak najlepiej wykorzystać tamtejszy popyt na stal samochodową. Prowadzone są też rozmowy z potencjalnymi partnerami. Prezes Schulz wymienił wśród nich japońską spółkę JFE Steel, czwartego na świecie producenta stali.
Do 2008 r. ThyssenKrupp za 2 mld USD zbuduje hutę w Brazylii i tam taniej będzie produkować stal na rynki północnoamerykański i europejski.