Reklama

Ruszą inwestycje

Ten rok będzie stał pod znakiem kolejnych dyskusji, dotyczących rozwiązania kontraktów długoterminowych. Na pewno po wielu latach nastąpi istotne ożywienie inwestycyjne. Nie należy się natomiast spodziewać przyspieszenia prywatyzacyjnego. Coraz śmielej powraca pomysł budowy elektrowni jądrowej.

Publikacja: 27.01.2006 11:48

Do końca 2022 roku Polska powinna wybudować dwa bloki energetyczne, oparte na energii jądrowej o mocy 1500-1600 megawatów - twierdzą specjaliści z branży. Ich zdaniem, w najbliższych latach wzrośnie o 60% produkcja energii elektrycznej.

Energetyka jądrowa

niezbędna

- 7,5-8% wyprodukowanej energii powinna stanowić energia jądrowa - twierdzi Jerzy Niewodniczański, prezes Państwowej Agencji Atomistyki.

Poprzedni rząd przyjął 4 stycznia 2005 r. dokument "Polityka energetyczna Polski do 2025 roku", określający cele, zasady i priorytety polityki energetycznej w perspektywie 20 lat. Dokument uzupełniony w lipcu tego roku przewiduje rozważenie budowy elektrowni jądrowych do roku 2021-2022. Zdaniem specjalistów, od 2006 r. należałoby rozpocząć już akcję edukacyjną i uzyskać opinie społeczeństwa o takim projekcie.

Reklama
Reklama

Organizacje ekologiczne sprzeciwiają się budowie takich elektrowni. Zwolennicy "atomu" twierdzą jednak, że tradycyjna elektrownia cieplna, w której spala się węgiel, emituje tlenki siarki, azotu i węgla, wszystkie bardzo niebezpieczne dla środowiska. Tymczasem z elektrowni jądrowej do atmosfery dostają się przez komin wentylacyjny jedynie śladowe ilości nieszkodliwego gazu promieniotwórczego.

Inwestycje start!

W 2006 r. ruszą z dawna wyczekiwane inwestycje w największych polskich elektrowniach. W najbliższych tygodniach Elektrownia Bełchatów otrzyma finansowanie na budowę XIII bloku energetycznego o mocy 833 MW. Budowa tej największej inwestycji w polskiej energetyce rozpocznie się wiosną. Jej wartość przekroczy 1 mld euro. W Bełchatowie rozpoczyna się też generalny remont 10 pozostałych bloków energetycznych. Montuje się też instalacje odsiarczania spalin. Wszystkie inwestycje szacowane są na ponad 20 mld zł.

W tym roku najprawdopodobniej ruszy też budowa nowego bloku energetycznego w należącej do Południowego Koncernu Energetycznego Elektrowni Łagisza. Spółka dopina finansowanie. Nowy blok będzie miał moc 466 MW, jego koszt oscyluje wokół 500 mln euro.

Spółki montują też instalacje odsiarczania spalin. Na taki krok zdecydowały się elektrownie Kozienice, Ostrołęka i Rybnik. Na dobre ruszyła ponownie budowa Pątnowa II, równocześnie ZE PAK zadecydował o montażu wartej 300 mln zł instalacji odsiarczania spalin. Takiego boomu inwestycyjnego nie było w Polsce od kilku lat, kiedy to elektrownia Turów zakończyła modernizację swoich wszystkich bloków.

Nowa strategia

Reklama
Reklama

dla energetyki

Rząd w najbliższym czasie ma zamiar przyjąć nową strategię dla elektroenergetyki. Nawet jeśli część spółek trafi na giełdę, to w 50% pozostanie w rękach Skarbu Państwa. Aktualnie resorty skarbu państwa i gospodarki przygotowują nowelizację programu dla elektroenergetyki, który ma przewidywać konsolidację pionową w sektorze, czyli umożliwić łączenie wytwórców energii elektrycznej z jej dystrybutorami. Program ma zakładać utworzenie kilku skonsolidowanych grup energetycznych. Jedna z nich może być oparta na BOT, a druga - na Południowym Koncernie Energetycznym (PKE).

Do resortu skarbu wpłynął projekt połączenia Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) i BOT. Obecnie jest on przedmiotem analizy. Po połączeniu BOT i PSE obsługiwałyby prawie połowę polskiego rynku. Holding mógłby stać się największą spółką w kraju.

Program dla energetyki ma też wyjaśnić przyszłość Elektrowni Kozienice i Eneii. Oferty publiczne obu spółek pierwotnie miały być przeprowadzone w listopadzie, jednak odchodzący minister skarbu Jacek Socha odwołał te terminy i decyzję w sprawie tej prywatyzacji pozostawił swemu następcy. Najbliżej prywatyzacji jest teoretycznie Elektrownia Dolna Odra, jednak sprzedaż tej spółki wzbudza wiele kontrowersji, które powodują, że MSP może się z niej wycofać lub istotnie ją opóźnić.

Co z kontraktami

długoterminowymi?

Reklama
Reklama

Poprzedni rząd przyjął projekt ustawy o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych w energetyce na początku 2005 roku. Zgodnie z nim, wytwórcy energii będą mieli prawo do pomocy publicznej, nie większej niż 23 mld zł. Pieniądze na ten cel miały pochodzić z emisji obligacji. Projekt regulował pomoc publiczną dla tych wytwórców energii, którzy w wyniku dobrowolnego przystąpienia do programu i rozwiązania kontraktów znajdą się w trudnej sytuacji rynkowej.

W listopadzie 2005 r. Komisja Europejska wszczęła dochodzenie przeciwko Polsce w sprawie łamania przepisów o pomocy publicznej i ograniczania konkurencji na rynku energetycznym. Dochodzenie dotyczyło kontraktów długoterminowych na dostawę energii oraz projektu ustawy przewidującej rekompensaty za likwidację tych kontraktów. Rząd Marcinkiewicza szuka obecnie nowego pomysłu na likwidację KDT. Na razie bezowocnie.

Kontrakty długoterminowe na sprzedaż energii zawierały elektrownie z PSE. Przychody z nich były zabezpieczeniem dla banków, które pożyczyły elektrowniom pieniądze na inwestycje i modernizacje. Ostatnie KDT wygasają w 2025 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama