Giełdowy Skotan (zmieni nazwę na Oleochemia) zamierza skupić się na produkcji biopaliw. W oparciu o patent swojego prezesa, szef spółki udostępni jej swoje rozwiązanie nieodpłatnie. - To produkcja sprawdzona w Rafinerii Trzebinia, jedyna pozytywnie przetestowana w Polsce. Dodam, że z wiceprezesem Martyniukiem metodologię produkcji biopaliw z 20-proc. zawartością estrów metylowych zgłosiliśmy do urzędu patentowego. Wkrótce ten sposób produkcji z dodatkiem 16 komponentów będzie zastrzeżony - mówi G. Ślak. Spółka będzie kontynuować prace badawczo-rozwojowe.

Jak się dowiedzieliśmy, będzie to najprawdopodobniej pierwszy patent na produkcję biopaliw. Czy to oznacza, że Rafineria Trzebinia, której swego czasu Ślak był prezesem, będzie musiała zaprzestać produkcji lub zapłacić za jej kontynuowanie? - Oczywiście, że nie. Każdy mój pracodawca będzie mieć pozwolenie na produkcję zastrzeżonego przez urząd patentowy biopaliwa. Natomiast nie wykluczam, że inne firmy w przyszłości będą musiały płacić - mówi G. Ślak. Czy Skotan będzie mógł produkować za darmo? - Tak, i nawet jeżeli nie będę już szefem tej spółki, będzie ona mogła produkować bez opłat - mówi prezes Skotanu. Grzegorz Ślak zgłosił również inne wnioski patentowe dotyczące biopaliw i produkcji chemicznej. - Jest kilka wniosków, o szczegółach na razie nie chcę rozmawiać. Również w ich przypadku, już po opatentowaniu, Skotan będzie mógł je wykorzystać - kończy prezes.

Skotan chce wybudować dwie instalacje do produkcji estrów metylowych kosztem 200 mln zł. Budowa ma się rozpocząć w tym roku. Również w 2006 r. firma chce rozpocząć handel biopaliwem. Spółka zamierza również uczestniczyć w przetargu na kupno biopaliwowego przedsiębiorstwa w Czechach. Inwestycje pokryje ze środków własnych i zewnętrznych. Firmie będzie też pomagać siostrzana spółka - Alchemia. Na razie nie przewiduje nowej emisji akcji.