- Ta koncepcja jest całkowicie realna i już jest przygotowywana - powiedział Ludwik Dorn w piątek. - Pieniądze na jej wprowadzenie w życie już są - dodał.
Sam pomysł nie jest niczym nowym - faktycznie w części już jest realizowany. Chodzi o tych podatników, którzy nie korzystają z żadnych ulg i odpisów oraz mają jedno tylko źródło przychodów. Tych podatników rozliczają pracodawcy (jest ich ok. 500 tys.). Także część emerytów i rencistów już jest rozliczana - dokonuje tego ZUS drogą elektroniczną.
Jednak - według propozycji L. Dorna - nowy system miałby objąć także te osoby, które z odliczeń korzystają. - Obejmie ona podatników rozliczających się wspólnie z małżonkami, korzystających z ulg czy pracujących u różnych pracodawców - powiedział wicepremier.
Jak miałoby to wyglądać? Z wyjaśnień premiera wynika, że urzędnicy wypełnialiby zeznanie, po prostu dodając np. przychody z różnych źródeł do siebie i wysyłali taki formularz podatnikowi. I ten dopiero wprowadzałby do swojego zeznania ulgi, z których chce korzystać. Zapewne podobnie wyglądałaby sytuacja w przypadku osób, rozliczających się wspólnie z małżonkami.
Sytuacja może się skomplikować przy wprowadzeniu ulg prorodzinnych, gdzie wysokość odliczeń jest uzależniona od liczby dzieci. Być może będzie to oznaczało konieczność informowania fiskusa o narodzinach każdego potomka.