- Nie zamierzamy szkodzić obywatelom państw UE ani utrudniać prowadzenia działalności tym podmiotom, które korzystały z obniżonego VAT-u - oświadczyła wczoraj wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. Tłumaczyła wczoraj, dlaczego nie zgadzamy się na kompromis przewidujący przedłużenie stosowania niższych stawek podatku na usługi pracochłonne, określonych w tzw. załączniku "K" dyrektywy o VAT.
"Stare" kraje
wpadły w tarapaty
Załącznik, który stosowało dziewięć "starych" państw członkowskich, stracił ważność z końcem 2005 r. Jeżeli do porozumienia nie dojdzie (a muszą się na nie zgodzić wszyscy członkowie UE), takie kraje jak Francja czy Niemcy będą zmuszone zwiększyć stawki na wiele usług remontowych i rzemieślniczych. Tylko Europejska Konfederacja Budownictwa szacuje, że po podwyżce VAT pracę może stracić nawet 250 tys. osób zatrudnionych w sektorze.
Gra o mieszkania