Wtorkowa dramatyczna przecena akcji KGHM sprawiła, że w ślad za nią nastąpił silny spadek wartości indeksu WIG20 oraz kontraktów, a w konsekwencji wygenerowany został sygnał sprzedaży, który w mojej ocenie może stanowić o zamknięciu długich pozycji.

Chodzi oczywiście o wyraźne przełamanie od góry dziennej średniej kroczącej z 15 sesji. Impulsowi spadkowemu towarzyszył wówczas wysoki jak na ostatnie tygodnie wolumen, co w teorii podnosi wiarygodność sygnału. Problem jednak w tym, że na dobrą sprawę spadek wywołany został przez wyprzedaż akcji tylko jednej spółki, a zwiększony obrót można tłumaczyć automatycznym w takiej sytuacji zamykaniem długich pozycji (choć LOP nie zmniejszył się w stopniu aż tak istotnym). Mimo iż od jakiegoś czasu uważałem, że taki sygnał będzie wystarczający do zamykania długich pozycji, o tyle teraz zastanawiam się, czy nie mamy do czynienia z pułapką lub inaczej - okazją do otwarcia dużo tańszych długich pozycji. Dlatego w tej chwili interpretacja ewentualnych sygnałów wydaje się bardzo prosta - pogłębienie wtorkowego spadku powinno bezwzględnie skutkować zamykaniem długich pozycji; z kolei powrót ponad średnią kroczącą oznaczałby prawdopodobnie test psychologicznego poziomu 3000 pkt i krótkoterminowy dalszy wzrost do ok. 3050 pkt, gdzie spodziewałbym się kolejnego przystanku w trendzie wzrostowym.

Na razie dzienne wskaźniki zgodnie i błyskawicznie wygenerowały sygnały sprzedaży, co powinno dodatkowo wzmocnić czujność długiej strony rynku. Czwartkowa sesja również nie napawa optymizmem, choć towarzyszył jej niski, jak na ostatnie dni, obrót. W układzie tygodniowym solidnym wsparciem powinna być połowa świecy z pierwszego tygodnia tego roku (2768 pkt).