W nadchodzącą środę zbierze się Rada Przedsiębiorczości. Liderzy organizacji biznesowych ocenią plan reform powstałej w czwartek koalicji parlamentarnej. - Będę namawiał kolegów, abyśmy nie czekali na prace sejmowe nad zapowiedzianymi projektami. Chcę, aby Rada zgłaszała uwagi i własne propozycje jeszcze w trakcie konsultacji treści ustaw - zapowiada Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, od lutego szefujący Radzie. Skąd ten pośpiech? - Wolimy nie pozostawiać prac nad reformami samym urzędnikom. Zbyt często źle to się kończy - dodaje.
Czekamy na szczegóły
Wypowiedzi przedsiębiorców na razie cechuje jednak ostrożność. Biznes docenia ustabilizowanie sytuacji politycznej i czeka na szczegóły ustaw. Dotyczy to zwłaszcza regulacji w dziedzinie finansów publicznych. W umowie stabilizacyjnej wymieniono jedynie tytuły ustaw z tej dziedziny, bez żadnych szczegółów. Nie wiadomo też, na czym będą polegać zapowiadane reformy systemu podatkowego. "Dobrze, że doszło wreszcie do zawarcia koalicji programowej w Sejmie. Jednak patrzymy na listę projektowanych ustaw ze znacznym niedosytem. Oczekiwaliśmy, że będą tam regulacje zmierzające do obniżenia podatków, zmieniające uciążliwości związane z VAT-em czy obniżające koszty pracy. Tego nie ma" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez KPP. Prezydent organizacji liczy jednak, że Radzie Przedsiębiorczości uda się namówić polityków do dodania do paktu ustaw ważnych dla biznesu (takich jak gotowa już nowela VAT).
Nie tykajcie NBP!
Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" ostrzega z kolei przed planowaną nowelizacją ustawy o NBP. Nakłada ona na prezesa banku obowiązek dbania o wzrost gospodarczy. "Oznacza to, naszym zdaniem, zamach na niezależność NBP i grozi załamaniem zaufania do polskiej waluty oraz problemami, od których w ostatnich 10 latach się odzwyczailiśmy (inflacja, brak stabilności, odpływ inwestorów)" - podaje komunikat PKPP.