Hossa w pełni? Pekao + 6%, PKO BP + 5%, TP + 3%, KGHM + 3%... Długa biała świeca na WIG20, sprawiająca wrażenie wybicia z konsolidacji, zamknięcie rynku przy maksimum i do tego 27-punktowa ujemna baza na kontraktach, która zgodnie z zasadą kontrariańską sprzyja popytowi. Wrażenie po sesji znakomite, nastroje bycze, ale...
No właśnie - tak niskich obrotów (poniżej 800 mln zł) na GPW nie było od czasu sesji poprzedzających sylwestra. Ten jeden argument, moim zdaniem, bije wszystkie powyższe. Rynek różne płata figle i potrafi zachowywać się wbrew regułom, ale wczorajsza sesja nie pokazała ani siły popytu, ani nie świadczy o słabości podaży. Bardziej wyglądała na mało wiarygodne podciąganie rynku przed jakąś mocniejszą akcją sprzedających. Tak też przyjęły to kontrakty, po których widać zdecydowaną zmianę nastrojów na rynku. I w tym przypadku trudno rozpatrywać tak znaczącą zmianę bazy w kategoriach kontrariańskich - to raczej efekt braku wiary rynku w takie "cudowne" sesje nagłego powrotu do trendu.
Niska korelacja GPW z zagranicznymi giełdami akcji na ostatnich sesjach każe szukać drogowskazów na innych rynkach. Z pewnością kierunek dla akcji mógłby zostać wyznaczony przez wybicie złotego z kilkusesyjnej konsolidacji w wąskim obszarze 3,8-3,84.
Stabilizacja na scenie politycznej może bowiem się okazać łudząca i krótkoterminowa.
Warto też obserwować sprawcę obecnej niepewności na GPW - KGHM, gdzie po sesji strachu ostatniego dnia stycznia popyt nie jest w stanie wygenerować żadnego konkretnego odbicia, co zazwyczaj poprzedza dalszy spadek cen. Pod lupę trzeba również wziąć sektor spółek średnich i małych, który charakteryzuje ostatnio znaczny wzrost zmienności, co często jest oznaką końca fali wzrostowej całego rynku.