Pożyczki konsumenckie należą do najdroższych produktów instytucji finansowych. Ich oprocentowanie - po uwzględnieniu wszystkich kosztów, jakie ponosił klient - sięgało nawet kilkudziesięciu procent. Po wejściu w życie "przepisów antylichwiarskich" stopa procentowa nie będzie mogła przekraczać czterokrotności stopy lombardowej NBP (obecnie limit wynosiłby 24%).
Opłata za obsługę domową
Wczoraj o zmianach w ofercie poinformował Provident Polska, spółka córka brytyjskiej firmy, oferującej pożyczki "z dostawą do domu" mniej zamożnym klientom. Teraz obsługa domowa będzie dla klienta opcjonalna. W ofercie podstawowej spłata będzie polegała na przelewaniu cotygodniowych rat na rachunek bankowy Providenta. Przy 1000 zł pożyczki (najczęściej po tyle właśnie przychodzi klient firmy) udzielonej na rok, jej koszt z punktu widzenia klienta wyniesie 299,42 zł. Ta kwota obejmuje obowiązkowe ubezpieczenie. Składka wynosi 8-12% kwoty pożyczki.
Jeśli klient będzie chciał płacić przedstawicielowi firmy, czeka go także "opłata za obsługę pożyczki w domu" - w tym wypadku 468,58 zł. W sumie zapłaci więc 768 zł. Zgodnie z dotychczasowym cennikiem koszt 1000-złotowej pożyczki wynosił 734 zł.
Czy z punktu widzenia Providenta nowe produkty - zgodne z przepisami antylichwiarskimi - będą mniej rentowne? - To będzie zależało od tego, jak często klienci będą wybierać opcję podstawową, a jak często z dostawą do domu. Opcja podstawowa ma mniejszą marżę - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Mark Bardsley, prezes Provident Polska.