Reklama

Sposoby na drogie pożyczki

20 lutego wchodzą w życie tzw. przepisy antylichwiarskie - wprowadzające limit oprocentowania kredytów i pożyczek. Niektóre firmy znalazły już sposoby, jak formalnie obniżyć koszty pożyczek i jednocześnie na tym nie stracić.

Publikacja: 08.02.2006 07:30

Pożyczki konsumenckie należą do najdroższych produktów instytucji finansowych. Ich oprocentowanie - po uwzględnieniu wszystkich kosztów, jakie ponosił klient - sięgało nawet kilkudziesięciu procent. Po wejściu w życie "przepisów antylichwiarskich" stopa procentowa nie będzie mogła przekraczać czterokrotności stopy lombardowej NBP (obecnie limit wynosiłby 24%).

Opłata za obsługę domową

Wczoraj o zmianach w ofercie poinformował Provident Polska, spółka córka brytyjskiej firmy, oferującej pożyczki "z dostawą do domu" mniej zamożnym klientom. Teraz obsługa domowa będzie dla klienta opcjonalna. W ofercie podstawowej spłata będzie polegała na przelewaniu cotygodniowych rat na rachunek bankowy Providenta. Przy 1000 zł pożyczki (najczęściej po tyle właśnie przychodzi klient firmy) udzielonej na rok, jej koszt z punktu widzenia klienta wyniesie 299,42 zł. Ta kwota obejmuje obowiązkowe ubezpieczenie. Składka wynosi 8-12% kwoty pożyczki.

Jeśli klient będzie chciał płacić przedstawicielowi firmy, czeka go także "opłata za obsługę pożyczki w domu" - w tym wypadku 468,58 zł. W sumie zapłaci więc 768 zł. Zgodnie z dotychczasowym cennikiem koszt 1000-złotowej pożyczki wynosił 734 zł.

Czy z punktu widzenia Providenta nowe produkty - zgodne z przepisami antylichwiarskimi - będą mniej rentowne? - To będzie zależało od tego, jak często klienci będą wybierać opcję podstawową, a jak często z dostawą do domu. Opcja podstawowa ma mniejszą marżę - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Mark Bardsley, prezes Provident Polska.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele firmy stwierdzili, że na razie nie można stwierdzić, co będą wybierać klienci. Ta niewiedza może zaskakiwać. Z komunikatu wysłanego przez Providenta na londyńską giełdę wynika, że już w końcu ub.r. ok. 30% klientów firmy w Polsce skorzystało z nowego produktu, gdzie trzeba wybrać opcję z obsługą domową lub bez niej.

W tej chwili Provident współpracuje z 11 tys. przedstawicieli. Czy ich liczba zmniejszy się, jeśli klienci będą wybierać tańszą wersję kredytu? - Zamierzamy nadal się rozwijać. Grono przedstawicieli będzie zależało od liczby klientów - stwierdził Adam Chiliński, wiceprezes firmy.

Inni nie widzą problemu

Jedynymi instytucjami pożyczkowymi, które popierały uchwalenie przepisów antylichwiarskich, były spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe. I one jednak były krytykowane, że ich pożyczki są drogie. Zarzuty dotyczyły tzw. chwilówek - krótkoterminowych pożyczek. Zdaniem Andrzeja Dunajskiego, rzecznika Kasy Krajowej SKOK, kasy w niewielkim zakresie musiały dokonywać zmian w ofercie, żeby dostosować się do nowych wymogów. - Chwilówki stanowiły w listopadzie ub.r. zaledwie 1,6% całkowitego portfela wszystkich kas - stwierdził Andrzej Dunajski. Nie wykluczył, że w pojedynczych przypadkach ten udział mógł być większy. Według niego, kasy z pewnością dostosują się do przepisów, których były orędownikami.

- U nas oprocentowanie kredytów wynosi 12-18% i jest poniżej ustawowego limitu. Nie ma potrzeby, by cokolwiek gwałtownie zmieniać. Jeśli będziemy się decydować na obniżenie oprocentowania, to obniżki będą niewielkie - powiedziała Alina Stahl, rzecznik Euro Banku. Ale zapowiedziała też, że bank, który oferował już produkty ubezpieczeniowe, będzie rozszerzał współpracę z ubezpieczycielami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama