Reklama

Wzrost małoprocentowy

- Po spadku sprzedaży wódki w 2005 r. o ponad 5%, w tym roku można liczyć na niewielki wzrost - Przedstawiciele przemysłu spirytusowego jak ognia boją się kolejnej podwyżki akcyzy - Giełdowy Polmos Białystok w marcu przedstawi strategię szerszego wejścia z "Żubrówką" na rynki zagraniczne.

Publikacja: 09.02.2006 07:01

Na razie trudno doszukać się wśród przedstawicieli branży spirytusowej osób, które z początkiem roku tryskałyby optymizmem. Powodów jest kilka.

Akcyza zabolała producentów

W ubiegłym roku podniesiono stawkę akcyzy na alkohol etylowy o 3,4%. To od razu przełożyło się na wyniki sprzedaży wódki w Polsce. Według AC Nielsen, spadła o 5,7%. Henryk Wnorowski, prezes Polmosu Białystok, szacuje spadek w 2005 r. nawet na 8%. Drugi powód to wciąż rosnący rynek piwa (plus 5,1% w 2005 r.) i alkoholi importowanych. Poza tym co i rusz pojawiają się raporty ostrzegające przed rosnącym spożyciem alkoholu w Polsce, co stwarza nieprzychylną atmosferę wokół przemysłu spirytusowego. Według ostatnich badań przeprowadzonych w 2005 r. na zlecenie Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w Polsce w ciągu ostatnich trzech lat średnie spożycie czystego alkoholu wzrosło prawie o 30%.

- O dziwo, winą za ten wzrost obarcza się przede wszystkim producentów i sprzedawców wódki, podczas gdy w rzeczywistości Polacy piją coraz więcej innych trunków - oburza się prezes Wnorowski. Zaznacza jednak, że spożycie wódki, mimo oficjalnie mniejszej sprzedaży, nie spada. - Po prostu więcej "czystej" kupuje się z nielegalnych źródeł - dodaje. Waldemar Rudnik, wiceprezes spółki Sobieski, a także prezes Krajowej Rady Przetwórstwa Spirytusowego, również największe zagrożenie dla branży widzi w kolejnych ewentualnych podwyżkach akcyzy. - Jeżeli wbrew zdrowemu rozsądkowi i zasadom rynkowym doszłoby do kolejnych podwyżek, to polski rynek padłby zapewne łupem producentów z krajów ościennych. Choćby Czech czy Słowacji, gdzie akcyza jest niższa - uważa Waldemar Rudnik. - Nie wspomnę już o nielegalnym imporcie zza wschodniej granicy.

Jak zapewnia Ministerstwo Finansów, zgodnie z zapisem w ustawie budżetowej, w tym roku nie jest przewidziana kolejna podwyżka akcyzy na alkohol. Choć, jak twierdzi Anna Sobocińska z biura prasowego ministerstwa, podatek ten ma to do siebie, że jego stawka może być w każdej chwili zmieniona w górę lub w dół.

Reklama
Reklama

Czy pomogą

becikowe i eksport?

Mimo nieprzychylnych warunków ekonomicznych i społecznych można znaleźć przesłanki potwierdzające prognozy analityków Beskidzkiego Domu Maklerskiego, którzy twierdzą, że branża spirytusowa w tym roku osiągnie 1,3-proc. wzrost. - Liczę na więcej. Odzyskanie przynajmniej połowy tego, co straciliśmy w ubiegłym roku, czyli wzrost o 4% - szacuje Henryk Wnorowski. Jego zdaniem, do poprawy sprzedaży przyczynią się warunki demograficzne, m.in. zapowiadany wzrost liczby zawieranych małżeństw czy urodzin dzieci. Czyżby "ustawa becikowa" miała również przyczynić się do poprawy kondycji Polmosów?

- Pierwsza dobra nowina, jaką usłyszeliśmy w tym roku, to rezygnacja z kolejnej podwyżki akcyzy - twierdzi Waldemar Rudnik. W ubiegłym roku, mimo podwyżki podatku, wpływy do budżetu z jego tytułu zmniejszyły się o około 200 mln zł. - Myślę, że to w jakiś sposób wyhamowało zapędy Ministerstwa Finansów - dodaje W. Rudnik.

Lekarstwem na kłopoty polskich producentów wódki może być też rosnący eksport. - Na zagraniczne rynki przebiją się jednak tylko nieliczni - uważa Waldemar Rudnik. Do takiej ekspansji przygotowuje się Polmos Białystok. - W połowie marca przedstawimy nasze projekty promocyjne i marketingowe "Żubrówki" na zagranicznych rynkach - mówi Henryk Wnorowski. Wcześniej, bo na przełomie lutego i marca, spółka powie też coś więcej o swoich planach inwestycyjnych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama