Przychody Elektromontażu Warszawa w IV kwartale to zaledwie 1,16 mln zł. Oznacza to spadek o prawie 77% w porównaniu z tym samym okresem 2004 r. W całym ubiegłym roku sprzedaż firmy sięgnęła zaledwie 5,67 mln zł (spadek o ponad 68%).

W ostatnich trzech miesiącach 2005 r. Elektromontaż odnotował 2,17 mln zł straty netto, która narastająco wzrosła do 4,3 mln zł (rok wcześniej przekroczyła 7,4 mln zł).

Mimo obserwowanych spadków wyników Elektromontaż, wobec którego na początku ubiegłego roku sąd ogłosił upadłość z możliwością zawarcia układu, znajduje się w dużo lepszym położeniu niż rok temu. Dzięki sprzedaży nieruchomości (w tym biurowca) w Warszawie, spółka otrzymała pokaźny zastrzyk gotówki (17 mln zł), co pozwoliło jej uregulować najpilniejsze zaległości. W sprawozdaniu za IV kw. możemy wyczytać, że na kontach warszawskiej spółki znajduje się ponad 12 mln zł. - Do czasu uregulowania spraw związanych z układem Elektromontaż ma jednak trudności w pozyskiwaniu nowych zleceń. Działamy niejako w zawieszeniu. Zawarcie układu z wierzycielami pozwoli nam normalnie funkcjonować - twierdzi Jacek Moszyk, wyznaczony przez sąd zarządca Elektromontażu.

Kiedy wyjaśni się sprawa układu? Jak informuje mecenas Moszyk, lista wierzytelności układowych jest gotowa. Znalazła się na niej kwota 18 mln zł. 6 marca sąd zajmie się trzema sprzeciwami do wykazu. - Dotyczą niewielkich kwot, dlatego nie wpłyną na decyzję o zatwierdzeniu listy przez sąd. Spodziewam się, że nastąpi to również w marcu - mówi zarządca. Zapewnia, że następnie niezwłocznie złoży wniosek o zwołanie zgromadzenia wierzycieli. Jak informuje J. Moszyk, propozycje układowe nie będą znacznie odbiegać od warunków prezentowanych przez zarząd przy składaniu wniosku o upadłość. Wówczas mowa była o jednorazowej spłacie w całości długów nieprzekraczających 2 tys. zł oraz 40-proc. redukcji większych zobowiązań i rozłożeniu na raty spłaty pozostałej kwoty.