Rok 2006 rozpoczął się na rynkach finansowych od klasycznego efektu stycznia. W USA Dow Jones na krótko przekroczył próg 11 tys. punktów. Teraz zapał inwestorów trochę osłabł, ale na przykład w Europie indeksy biją kolejne rekordy. Co przyniosą nam następne miesiące?
Mimo znacznego wzrostu na światowych giełdach w 2005 r., także w tym roku można się spodziewać zwyżek. W piątym, kolejnym, roku zagraniczne giełdy powinny też uzyskiwać lepsze wyniki niż amerykańskie, a motorem wzrostu będzie Azja. Rynku byka należy oczekiwać przede wszystkim w Japonii. Wpłynie na to zarówno rosnąca konsumpcja w tym kraju, jak i reformy polityczne. Trudno mówić o globalnej gospodarce i klimacie inwestycyjnym bez uwzględniania Chin. Tempo wzrostu gospodarczego powinno tam być nadal wysokie - w granicach 7-9% - i kraj ten będzie piąć się jako mocarstwo gospodarcze. W ubiegłym roku Chińczycy wyprzedzili piątą potęgę gospodarczą świata - Francję, w 2006 r. zrobią to samo z Wielką Brytanią i będą już czwartym mocarstwem. Jeśli utrzymają dotychczasowe tempo wzrostu, to już za trzy lata będą wiekszą gospodarką niż Niemcy. O potencjale tego rynku niech świadczą dane, które sam musiałem sprawdzić dwukrotnie, aby upewnić się, czy są prawdziwe: Chiny mają 166 miast z ludnością przekraczającą milion osób, podczas gdy Stany Zjednoczone mają zaledwie dziewięć takich aglomeracji. To potwierdza historyczny trend, na który wskazują ekonomiści. O ile XIX wiek należał do Europy, wiek XX - do USA, o tyle wiek XXI będzie stuleciem Azji. Nie oznacza to na razie jeszcze wielkich kłopotów dla takich krajów, jak USA. Stany Zjednoczone muszą jednak znaleźć sposób, jak nadal aktywnie włączać się w światowy wzrost gospodarczy, jak dotrzymywać kroku w wyścigu technologicznym, sprzedawać swoje towary i czerpać korzyści z wymiany handlowej.
A co będzie się dziać na europejskich rynkach?
Klimat inwestycyjny w Europie też powinien się poprawić. Przyczyniają się do tego wydarzenia we Francji i Niemczech. Francja chce odejść od 35-godzinnego tygodnia pracy i podwyższa wiek emerytalny. W Niemczech oprócz tendencji do liberalizowania rynku pracy można zaobserwować większą aktywność na polu fuzji i przejęć. Poprawa na tych rynkach będzie jednak nieporównywalna z tym, co dzieje się w Azji.
W ostatnich miesiącach można było zaobserwować znaczny napływ kapitału na wschodzące rynki, do których zalicza się Polskę. W efekcie małe giełdy, na przykład warszawska, zaczęły bić rekordy. Czy trend ten się utrzyma w 2006 roku?