Reklama

Europa nadal górą

Nic nowego - tak można podsumować wydarzenia na światowych rynkach. Niemiecki DAX ustanawia kolejne szczyty trendu wzrostowego, gdy indeksy amerykańskie tkwią w konsolidacji. Analiza zachowania notowań poszczególnych spółek zza oceanu nie wskazuje, by sytuacja ta miała się zmienić.

Publikacja: 11.02.2006 07:18

Od początku roku amerykańska średnia przemysłowa (Dow Jones Industrial Average) urosła o 1,5%. Ten wynik nie robi większego wrażenia, ale z drugiej strony trzeba pamiętać, że przez cały ubiegły rok indeks zniżkował o 0,6%. Trudno więc było mówić o kontynuacji hossy. Dla porównania, w 2003 r. Dow Jones podskoczył o 25,3%. W perspektywie ostatnich dwóch lat indeks praktycznie stoi w miejscu. Od końca stycznia 2004 r. wzrósł zaledwie o 3,8%. Z punktu widzenia wskaźników makro te słabe wyniki można dość łatwo wytłumaczyć. Właśnie od tego czasu trwa trend spadkowy rocznego tempa produkcji przemysłowej.

Połowa spółek nie nadąża

za indeksem

Sprawdziliśmy, jak zachowują się notowania poszczególnych spółek wchodzących w skład średniej przemysłowej.

Od początku roku niewiele ponad połowa (17) spółek podrożała bardziej niż indeks (patrz tabela). Wśród nielicznych liderów zwyżki znalazły się dwa koncerny telekomunikacyjne - AT&T oraz Verizon Communications. Mocnych reprezentantów ma w tym roku także sektor farmaceutyczny - Pfizer i Merck. Na czele rankingu znajdują się jednak firmy przemysłu maszynowego i samochodowego - Caterpillar i General Motors. Pod względem stopy zwrotu zdecydowanie ustępuje im branża informatyczna i elektroniczna, czego najlepszym dowodem jest Intel, którego akcje potaniały już o blisko 16%.

Reklama
Reklama

Powtórka z ubiegłego roku

Dość charakterystyczne jest następujące zjawisko. Niemal wszystkie (79%) spółki, których kursy są na plusie w tym roku, są jednocześnie droższe niż rok temu. Spośród nich aż w 87% przypadków zmiana kursu od początku roku jest niższa niż wzrost w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Oznacza to, że spółki te kontynuują dotychczasowe tendencje zwyżkowe. Najbardziej wyrazistym wyjątkiem od tej reguły jest General Motors. W ub.r. akcje koncernu potaniały o ponad połowę, od początku stycznia zyskały natomiast na wartości 14%.

Analogicznie wygląda sytuacja w przypadku taniejących spółek. Z wyjątkiem grupy Altria (właściciela koncernu tytoniowego Philip Morris), wszystkie firmy, które straciły od początku roku na wartości, są jednocześnie tańsze niż rok temu. Ponadto 73% z nich kontynuuje dotychczasową tendencję spadkową (tzn. spadek od początku roku jest niższy od spadku przez ostatnie 12 miesięcy). Wszystkie te obserwacje świadczą o tym, że w tym roku zasadniczo nie zmienia się układ sił na amerykańskim rynku. Te spółki, które rosły, rosną dalej, a te, które taniały, nadal tracą na wartości. To może oznaczać także brak przełomu w przypadku całej średniej przemysłowej.

Wnioski te potwierdza sytuacja techniczna indeksu Dow Jones, która jest niemal taka sama jak rok temu. Zarówno w krótkim, jak i w długim terminie utrzymuje się konsolidacja. Przez ostatnie dwa miesiące indeks praktycznie stoi w miejscu, oscylując wokół 10 850 pkt. Teoretycznie do zanotowanego w styczniu kilkuletniego szczytu (11 043 pkt) jest bardzo blisko. Problem polega na tym, że nawet jego ewentualne przebicie wcale nie musi przynieść hossy. Przez ostatnie dwa lata nowe szczyty Dow Jones?a wcale nie zapowiadały szybkiej zwyżki. Niewiele wskazuje na to, by ten rok miał być inny.

Rozbieżności narastająNowością na światowych rynkach nie jest też wyraźna przewaga giełd zachodnioeuropejskich. Po głębszej korekcie w połowie stycznia, do formy powrócił niemiecki DAX. Z łatwością pokonał szczyt sprzed korekty (5542 pkt) i nadal pnie się w górę. Narastające rozbieżności między rynkami w Niemczech i w USA dobrze obrazuje wykres rocznego tempa zmian obu indeksów. W czasie pierwszej fazy hossy (większość 2003 r. i początek 2004 r.) zwiększała się dynamika zwyżki zarówno DAX-a, jak i amerykańskiej średniej przemysłowej. W najlepszym momencie roczne tempo było zbliżone do tego ze szczytowej fazy hossy internetowej z lat 1999-2000. Rok 2004 przyniósł schłodzenie koniunktury na obu rynkach. O ile jednak w ubiegłym roku roczne tempo zmian DAX-a podskoczyło ponownie z ok. 5% do ponad 30%, to za oceanem trwa stagnacja. Roczna dynamika średniej przemysłowej jest bliska zeru.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama