Wbicie w dół z kanału 3,80-3,83 wywołało zamykanie długich pozycji przez kapitał spekulacyjny. Spadek EUR/PLN nie był jednak znaczny, jedynie do 3,78. To stosunkowo mało, biorąc pod uwagę prawie 3-tygodniowy okres konsolidacji. To pokazuje, że po pierwsze na razie inwestorzy nie widzą dużego potencjału wzrostowego PLN, a po drugie, wskazuje to na niską aktywność graczy.

O wiele ciekawiej jest na rynku EUR/USD. Mimo aukcji obligacji na rynku amerykańskim w ostatnich dniach, które wspierały dolara, kurs EUR/USD konsolidował się około poziomu 1,1950-1,1980. Wydawało się więc, że piątkowa sesja przyniesie w końcu odreagowanie i korekcyjny wzrost, szczególnie że publikowane były dane o bilansie handlowym gospodarki amerykańskiej. I rzeczywiście, korekta nastąpiła, a kurs EUR/USD wzrósł do 1,2020. Jednak chwilę później kurs EUR/USD wykreślił formację wodospadu i spadł gwałtownie do poziomu 1,1900. Na rynku polała się krew. Krótkoterminowi gracze masowo zamykali pozycje. Taki koniec tygodnia sugeruje dalszą presję na EUR/USD w najbliższym czasie. Poziomy wsparcia znajdują się na 1,1900 i 1,1800.