Centrostal, podobnie jak inni dystrybutorzy hutniczych wyrobów, zmagał się z dekoniunkturą w branży stalowej. Trzy ostatnie kwartały 2005 r. przyniosły straty. W czwartym było to 403 tys. zł netto, przy 28,2 mln zł obrotów. - Ilościowo sprzedaż była na podobnym poziomie, jak w 2004 r. Ubiegły rok był jednak cenową zjeżdżalnią - tłumaczy Zbigniew Canowiecki, prezes Centrostalu. Sytuacja była tak zła, że spółka musiała sprzedawać materiały poniżej ceny zakupu. Czy można mówić o poprawie koniunktury? - Nie liczymy na wielkie sukcesy w I kwartale - przyznaje prezes Canowiecki. Niektóre huty nie dotrzymują terminów dostaw, co niekorzystnie odbija się na kondycji Centrostalu. - Towar, który zamówiliśmy w grudniu, otrzymamy dopiero w tym miesiącu. Ceny będą już wtedy nieatrakcyjne - wyjaśnia Z. Canowiecki.
Ceny wyrobów hutniczych rosną bardzo powoli. Spółka liczy na ich wzrost w II kwartale, co przełoży się na pozytywne wyniki. Centrostal inwestuje w przetwórstwo stali - linie do cięcia blach i rur. Docelowo firma chciałaby się przekształcić w regionalne centrum stalowe.
Publikacja słabych wyników spowodowała spadek kursu o 6,2%, do 3,36 zł.