Od początku dnia złotywczoraj nieco traciła na wartości. Początkowo jednak spadek wynosił po około 1 gr w relacji do euro i dolara. O ostatecznym zakończeniu notowań zdecydowała popołudniowa część sesji. Inwestorzy mocno zareagowali na informacje o możliwości rozpisania przedterminowych wyborów. Reakcje rozpatrywać należy bardziej w kategoriach psychologicznych, bo kilka tygodni temu podobna perspektywa nie zniechęcała do złotego.

Ostatecznie dolar podrożał o przeszło 3 gr, do 3,208 zł, natomiast euro zyskało niecałe 4 gr i kosztowało pod wieczór 3,817 zł. Z punktu widzenia USD/PLN możemy mówić o zakończeniu miesięcznej konsolidacji. Jeśli parlament zostanie rzeczywiście rozwiązany, zaowocuje to zapewne dalszym spadkiem złotego. Możliwe stanie się osiągnięcie przynajmniej 3,3 zł, gdzie wypada 61,8-proc. zniesienie spadku USD/PLN, trwającego od połowy listopada. Mniejsze znaczenie miała wczorajsza zwyżka EUR/PLN. W dalszym ciągu możemy mówić o konsolidacji, ewentualnie budowaniu formacji odwróconej głowy z ramionami. Rozstrzygający będzie tutaj dopiero wzrost ponad 3,85 zł.

Jesteśmy też coraz bliżej decydujących zdarzeń na rynku EUR/USD. Kurs znalazł się na linii łączącej dołki z ostatnich trzech miesięcy. Jej przełamanie otworzy drogę do ubiegłorocznego minimum przy 1,167 USD.