W ub.r. lubelska spółka, zajmująca się m.in. produkcją budowlaną, miała narastająco 34,3 mln zł przychodów ze sprzedaży. To o 70% więcej niż w 2004 r. W ostatnich trzech miesiącach 2005 r. sprzedaż produktów dała Instalowi 8,8 mln zł wobec 11,2 mln zł w III kwartale. Zarząd spółki ocenia, że lepsze roczne wyniki były skutkiem sprzyjającej koniunktury na rynku nieruchomości, konsekwentnego ograniczania kosztów działania oraz zmiany formuły realizacji zdobytych kontraktów. Firmie udało się również uzyskać wyższe marże na kontraktach budowlanych.

Od lutego 2004 r. przedsiębiorstwo znajdowało się w stanie upadłości z możliwością zawarcia układu. W sierpniu ub.r. sędzia-komisarz stwierdził zawarcie układu między Instalem Lublin a wierzycielami. Przewiduje 40-proc. redukcję 11 mln zł długu. Do tej pory układ nie został ostatecznie zatwierdzony.

- Opinia biegłych wymagana do zatwierdzenia układu jest już złożona w sądzie. Bardzo liczymy na to, że decyzja zapadnie w I kwartale tego roku - mówi Tomasz Flis, wiceprezes Instalu Lublin. Bez zatwierdzenia układu z wierzycielami firma nie może liczyć np. na sprzedaż niektórych nieruchomości, będących zabezpieczeniem dla wierzycieli. Ograniczony jest również udział w przetargach publicznych.

Pytany o plany na ten rok T. Flis powiedział, że przewidywany jest kilkuprocentowy wzrost produkcji spółki. - Życzylibyśmy sobie, żeby zysk w 2006 r. nie był mniejszy od zeszłorocznego - powiedział wiceprezes T. Flis. Firma nie planuje emisji nowych akcji. Głównym akcjonariuszem spółki jest Mostostal-Export, który kontroluje 71,7% kapitału. Wczoraj kurs firmy spadł o 0,8%, do 2,55 zł.