W żadnym ze swoich tegorocznych komentarzy nie wspomniałem o budowanej na wykresie WIG20 formacji głowy z ramionami. Bynajmniej nie dlatego, że jej nie widzę, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, żeby powszechnie opisana i dostrzegana formacja miała stać się przyczyną jakiegoś większego ruchu cen w dół. Jako jeden ze scenariuszy dopuszczam krótkoterminowe wybicie dołem i powrót do długoterminowego trendu wzrostowego. Być może moje poglądy są odzwierciedleniem tego, jak na giełdzie zmieniły się w ostatnich tygodniach nastroje (wykraczające ponad tygodniowy horyzont) i sygnalizują większe przesilenie...Wracając do scenariusza związanego z wybiciem z konsolidacji dołem - spadek mógłby, na przykład, sięgnąć głównej linii trendu, zbliżającej się do poziomu 2650 pkt.
Większość teorii tłumaczących zachowania inwestorów podkreśla, że ostatnią fazę hossy charakteryzuje "masowy udział inwestorów" i "nadmierna spekulacja". Nikt z reguły nie precyzuje, co dokładnie te terminy znaczą. W trwającej już czwarty rok hossie wskaźnikiem dobrze sygnalizującym szczyty poszczególnych fal wzrostowych jest stopa zwrotu z indeksu WIRR. Jeśli tylko, wyliczana za 3 miesiące, zbliża się 60%, skłania to inwestorów do gwałtownej realizacji zysków. Tak było we wrześniu 2003 roku i w kwietniu 2004 roku. W tej chwili wskaźnik ten sięga 57%, a WIRR wciąż bije rekordy. Przekroczenie granicy 60% i utrzymanie się ponad nią przez dłuższy czas wskazywałoby na budowanie szczytu wyższego rzędu. Mógłby to być początek nie tyle bolesnej korekty, ile bessy.
Jednocześnie różnica między 3-miesięczną stopą z WIRR i WIG20 sięgnęła 40 punktów procentowych. Żeby odnaleźć tak dużą przewagę małych firm nad dużymi, ponownie musimy się cofnąć do kwietnia 2004 roku. Z punktu widzenia WIG20 oznaczało to początek prawie rocznego trendu bocznego, niewielkiej zmienności i ogólnej nudy. Tym razem scenariusz ten wydaje się nie do powtórzenia. Być może warto odwołać się do roku 1997, kiedy 40-proc. różnica na korzyść WIRR powstała już po zbudowaniu szczytu hossy na wykresie WIG20.