Po poniedziałkowym zamieszaniu wywołanym grami politycznymi, wczorajsza sesja upłynęła w znacznie spokojniejszych nastrojach. Indeks największych spółek od początku notowań zyskiwał na wartości, odrabiając straty poniesione w końcówce poniedziałkowej sesji. Większość dużych spółek zachowywała się spokojnie, a wzrost indeksu wywołany był głównie zwyżką akcji TVN, Biotonu, Prokomu i KGHM. Ostatecznie przy umiarkowanym poziomie obrotów indeks największych spółek zakończył sesję zwyżką.
Z technicznego punktu widzenia obraz rynku nie uległ większym zmianom. W długim terminie rynek cały czas znajduje się w trendzie wzrostowym - linia tego trendu przebiega na wysokości około 2650 pkt i w tym obszarze należy oczekiwać wzmożonej aktywności strony popytowej. Natomiast w krótkim terminie rynek porusza się w trendzie bocznym w dosyć wąskim przedziale 2750-2850 pkt. Wybicie się kursu poza ten przedział wskaże kierunek ruchu, którego potencjał zmiany to co najmniej 100 pkt. Wskaźniki techniczne prezentują się niejednoznacznie, co jest typowe dla tendencji horyzontalnej. MACD po wygenerowaniu sygnału sprzedaży cały czas zniżkuje i teraz zbliża się do poziomu równowagi. W trendzie spadkowym znajduje się także RSI ale na tym wskaźniku można już zaobserwować oznaki wyhamowania spadków. Na wyprzedanie rynku w krótkim terminie wskazują oscylatory szybkie. Sygnały ostrzegawcze płyną również z zachowania średnich kroczących - średnia krótsza zmieniła kierunek na spadkowy i sukcesywnie zbliża się do średniej dłuższej. W trakcie ostatnich sesji średnia 15-sesyjna stanowiła skuteczną barierę podażową.
Najbliższe dni powinny upłynąć pod znakiem kontynuacji konsolidacji w przedziale 2750-2850 pkt. Do momentu poznania wyników finansowych większości spółek, nie ma większych powodów zachęcających do wzmożonego kupna czy też bardziej agresywnej sprzedaży papierów. Po publikacji wyników należy oczekiwać przetasowań w portfelach inwestorów i prawdopodobnie zmiany liderów. W długim terminie trend wzrostowy powinien zostać utrzymany - przemawiają za tym sygnały płynące z gospodarki.