Reklama

Rekordowe wyniki

Krajowe banki mają za sobą wyjątkowo udany rok. Zysk netto całego sektora wyniósł 9,2 mld zł i był o 29% większy niż rok wcześniej - wynika z wstępnych danych GINB. Pod względem wyniku brutto poprawa była jeszcze bardziej spektakularna. Wzrósł on o 40%, do 11,1 mld zł.

Publikacja: 16.02.2006 06:50

Zyski są wyższe niż przewidywali na początku minionego roku sami bankowcy. Jak informował nadzór, z planów finansowych banków wynikało, że wynik brutto miał być wyższy o jedną czwartą niż w 2004 r. Czyli - mniej więcej 9,5 mld zł. Zysk brutto okazał się o ponad 1,5 mld zł wyższy.

O bardzo dobrej kondycji naszego sektora bankowego najwięcej mówi wskaźnik zwrotu z kapitału. W ub.r. wyniósł on 20,8% i był o 3,5 pkt proc. wyższy niż rok wcześniej. To oznacza, że z każdych pięciu złotych zainwestowanego kapitału, banki były w stanie wypracować więcej niż złotówkę zysku. Wynik jest najlepszy od 1997 r. Stawia on jednocześnie polskie banki w europejskiej czołówce. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie to, że polskie banki uchodzą za "przekapitalizowane". Współczynnik wypłacalności sektora waha się w okolicach 15%, gdy wymagane przez nadzór bankowy minimum to 8%.

Ubiegłoroczny wzrost zysku to efekt większych dochodów odsetkowych. To było możliwe dzięki powiększeniu o 13% portfela kredytów dla sektora niefinansowego. Udział w tym miały przede wszystkim kredyty dla gospodarstw domowych. Ich wartość wzrosła o 24%.

Banki zarabiają nie tylko na kredytach, ale także na depozytach. W tym wypadku dochodem jest różnica między oprocentowaniem lokaty a stopą rynku międzybankowego (po takiej cenie można pożyczyć pieniądze innemu bankowi). Wartość lokat powiększyła się o 9%. W depozytach korporacyjnych wzrost sięgał 17%. Fakt, że firmy odkładały pieniądze na rachunkach, miał korzystny wpływ na wyniki przede wszystkim dlatego, że większa część "oszczędności" przedsiębiorstw znajduje się na nisko oprocentowanych kontach bieżących.

Wysokie zyski to także konsekwencja niskich rezerw na tzw. złe kredyty. Udział należności zagrożonych spadł z 14,9% do 11%. W bankach komercyjnych obniżył się z 15,6%, do 11,5%. Nadal dużo lepiej jest pod tym względem w bankach spółdzielczych, które mają problemy z odzyskaniem zaledwie co dwudziestej pożyczonej złotówki.

Reklama
Reklama

Dynamika zysków banków spółdzielczych była jednak mniejsza niż komercyjnych. Wynik netto na poziomie 478 mln zł był o 6% większy niż w 2004 r. To głównie "efekt bazy" - w 2004 r. BS-y miały wysokie zyski dzięki sprzedaży akcji Banku Gospodarki Żywnościowej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama