Trzyletni program opcji w MCI Management został zatwierdzony jesienią 2004 r. Do grupy uprawnionych osób ma trafić 2,2 mln akcji serii G. Teraz kapitał funduszu dzieli się na 37,8 mln papierów. Żeby poszczególne transze (734 tys. i dwa razy po 733 tys. sztuk) mogły zostać uruchomione, średni kurs giełdowy MCI za trzy miesiące musi przekroczyć odpowiednio: 3 zł, 4,5 zł lub 6 zł. Warunek dotyczący wydania pierwszej puli, został wypełniony w piątek 10 lutego.
- Tymczasem zmieniły się regulacje dotyczące rynku kapitałowego. Dlatego musimy zmienić regulamin programu. Sprawdzamy również, czy nie będziemy musieli zwołać walnego zgromadzenia - powiedział Roman Cisek, dyrektor finansowy MCI. Zapewnił, że podstawowe założenia programu: wielkość transz i warunki uruchamiające wydanie akcji, nie zmienią się. - Być może będziemy mogli znacznie uprościć procedury i zamiast emitować obligacje zamienne na akcje, od razy wypuścić akcje - stwierdził przedstawiciel MCI.
Jego zdaniem, prace nad programem potrwają co najmniej kilka tygodni. To oznacza, że uprawnione osoby (lista nie jest zamknięta, ale nie będzie przekraczać 20 pozycji) będą mogły objąć papiery najwcześniej w kwietniu. Cena emisyjna będzie wynosić 1 zł plus koszty emisji (ok. 2-3 grosze na walor). Kurs giełdowy MCI wynosił wczoraj 4,37 zł.
Wartość rynkowa akcji, które obejmie menedżment, sięga zatem ok. 3,3 mln zł. - Chcemy wkrótce po udostępnieniu złożyć wniosek o dopuszczenie akcji tej serii do obrotu giełdowego. Mamy nadzieję, że ze względu na niewielką różnicę pomiędzy ceną emisyjną nowych akcji a kursem giełdowym, nie będziemy musieli wprowadzać ograniczeń czasowych w zbywaniu walorów - stwierdził R. Cisek.
Program opcji MCI obowiązuje do końca roku. Jeśli kurs nie osiągnie odpowiednich poziomów, tanie akcje powinny przepaść. - Rada nadzorcza może przedłużyć program również na 2007 r. - zakończył przedstawiciel funduszu.